Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

„Będziemy wiedzieli po prostu, kto jest kim”. Czy zaprzysiężenie prezydenta odbędzie się bez ekscesów?

Dziś zaprzysiężenie nowego prezydenta. Mimo wcześniejszych prób podważania wyniku wyborów, obecnie żaden poważny polityk koalicji rządzącej nie deklaruje wprost żadnych protestów, ekscesów czy prób jego zablokowania, a sam marszałek Hołownia wielokrotnie zapewniał, że ceremonia odbędzie się bez problemów. Czy możemy w tej sytuacji być spokojni o jej przebieg? - No może i wstaną i się odwrócą. Może. Natomiast to będzie tylko o nich świadczyło. To będzie wielki dzień dla Polski, a jak oni sami chcą się wykluczać z polskiej rodziny, no to mój Boże… Jutro będziemy wiedzieli po prostu kto jest kim – mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Marek Jakubiak.

Próba eskalacji w przeddzień zaprzysiężenia

We wtorek Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała o wniesieniu skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego od wyroków WSA z dnia 17 czerwca br. w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych nowego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Rzecznik koordynatora służb specjalnych poinformował też, że Sławomir Cenckiewicz „nie posiada dostępu do informacji niejawnych”, co kłóci się z obowiązującym w tym zakresie prawem. 

Reklama

O to jak należy traktować tego typu komunikat rządu w przeddzień inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego portal Niezależna.pl spytał posła Wolnych Republikanów Marka Jakubiaka.

- Tonący brzytwy się chwyta. To są ostatnie podrygi tego rządu, który na wszelki możliwy sposób chce dokuczać, rozgrzebywać, wywalać wszystko na wierzch, obrzucać błotem. Dzięki naiwności obywateli trafiliśmy po prostu na taki rząd, na rząd szkodników

- powiedział parlamentarzysta.

Zdaniem Jakubiaka, „obecnie nie ma komu rządzić, ponieważ to jest rząd partaczy, ludzi, którzy nie są przygotowani do rządzenia, poczynając od Tuska, a skończywszy na Siemoniaku”. - Myślę, że to są nieudacznicy, którzy w polityce mają lub mieli jakąś role do spełnienia, natomiast jest to rola absolutnie poza sferą zdolności do rządzenia państwem – ocenił.

Wyciągnąć wnioski z przeszłości

Sławomir Cenckiewicz odnosząc się do informacji o złożeniu kasacji napisał m.in., że „przyjmuję warunki wojny”. Spytaliśmy zatem posła Jakubiaka czy rządowa decyzja w tym zakresie może być traktowana jako wypowiedzenie politycznej wojny nowemu prezydentowi.

Nasz rozmówca podkreślił, że „z ośmioletnich dobrych, ale miękkich rządów Prawa i Sprawiedliwości trzeba wyciągać wnioski”. - Nie może bowiem być tak, że wszyscy przeszli do porządku dziennego nad faktem, że na przykład taki Sienkiewicz jeszcze przez dwa lata rządów PiS pobierał sobie sute pieniądze, wystawiając faktury dla Orlenu i nikt nie chciał przy tym grzebać. To nie może być tak, że ludziom uwikłanym w malwersacje na 90 mln zł prokuratura wystawia bez skutku ponad 100 wezwań i to się toleruje. Potem przybiera to postać wrzodu, który zwyczajnie gnije. I przez takich ludzi gnije ta nasza Polska całkiem niepotrzebnie – powiedział Marek Jakubiak.

- Myślę sobie, że teraz prezydent, człowiek mocny i silny psychicznie i fizycznie, da sobie z tym wszystkim radę. Wojsko go popiera, policja go popiera, Cenckiewicza również. I myślę, że to jest zmora nocna dla Tuska, bo wie, że nie trafił na „miękiszonów”, z którymi może by pogadał, dogadałby się, może by poklepał po plecach, a może by coś obiecał, może poszliby na jakiś układ. Nie! Po pierwsze Polska – po pierwsze Polacy!

- tłumaczył.

Wielka szansa przed Polską

Pytany czy podczas zaprzysiężenia Karola Nawrockiego spodziewa się jakichś ekscesów, Jakubiak zapewnił, że będzie to „wielkie święto Polski”. - To jest początek odzyskania Polski z rąk wpływów niemieckich. Naprawdę mamy w tej chwili szansę na to, żeby nie kłócąc się wewnątrz prawicy wygrać wybory parlamentarne, stworzyć rząd – marzenie i odbudować Rzeczpospolitą na miarę mocarstwa środkowoeuropejskiego. I tego Polsce życzę i jutro składając życzenia Karolowi Nawrockiemu będę mu też życzył, żeby był kapitanem tego okrętu – zadeklarował.

- No może i wstaną i się odwrócą. Może. Natomiast to będzie tylko o nich świadczyło. To będzie wielki dzień dla Polski, a jak oni sami chcą się wykluczać z polskiej rodziny, no to mój Boże… Jutro będziemy wiedzieli po prostu kto jest kim. Ja uważam, że ci wszyscy, którzy kontestują Powstanie Warszawskie, Westerplatte, różnego rodzaju nasze historyczne zdobycze, działają na rzecz Niemiec. Jeżeli jutro będą kontestować polskiego prezydenta wybranego przez dziesięć i pół miliona Polaków, no to sami siebie, że tak powiem zdefiniują. Ta łatka będzie im przypisana do końca politycznego życia

- podsumował poseł Marek Jakubiak.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama