Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kto podzieli los Nowoczesnej? Dr Żukowski: To dlatego brakuje chętnych na jedną listę opozycji

- Przed wyborami na pewno temat jednej listy się pojawi, bo Donald Tusk liczy, że słabsi będą słabli, a kiedy zbliżą się do progu wyborczego, będzie można pozyskiwać ich liderów na listy PO i doprowadzić do rozmycia się tych formacji w szerszych ramach PO. Tak PO zrobiła choćby z Nowoczesną - powiedział w TV Republika dr Tomasz Żukowski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Autor:

Dr Tomasz Żukowski podkreślił, że temat jednej listy opozycji korzystny jest przede wszystkim dla Platformy Obywatelskiej i ta partia próbuje go lansować. Wątpi jednak, by taka lista powstała.

- Oznacza to oddanie się mniejszych w ręce najsilniejszego. Wiadomo, że Donald Tusk jest skuteczny w wymuszaniu ustępstw na słabszych [partiach], aż do ich anihilacji, dlatego chętnych na jedną listę nie ma - powiedział politolog.

Zaznaczył, że granie tematem opłaca się PO, m.in. ze względu na część wyborców opozycji, którzy nie skupiają się na różnicach między partiami i ważniejszy jest dla nich "anty-PiS" niż kwestie programowe.

- Przed wyborami na pewno temat jednej listy się pojawi, bo Donald Tusk liczy, że słabsi będą słabli, a kiedy zbliżą się do progu wyborczego, będzie można pozyskiwać ich liderów na listy PO i doprowadzić do rozmycia się tych formacji w szerszych ramach PO. Tak PO zrobiła choćby z Nowoczesną

– powiedział Tomasz Żukowski.

Zdaniem politologa, partie, które są bardziej zakorzenione, takie jak PSL czy Lewica "bronią się przed tym, bo utracenie podmiotowości jest końcem formacji, politycznym zgonem".

Mówiąc o formacji Szymona Hołowni - Polska 2050 - Żukowski ocenił, że "jest podobna do inicjatywy Ryszarda Petru".

- Ma to być nowa, lepsza Platforma, pozbawiona wad, a oferująca podobne menu programowo-polityczne. Nowoczesna została rozpuszczona w ramach PO. (...) Projekt polityczny Platforma 3.0 początkowo wypadał całkiem nieźle, a teraz notowania spadają. Co mają zrobić? Albo ryzykować samodzielny start, nie będąc pewnym, czy będą na to środki, albo wrócić do PO jako koalicjant lub startować z PSL. Wariant z PSL jest lepszy, wcześniej podobny manewr wykonał Paweł Kukiz i to wywindowało wynik listy ponad poziom, którego można było się spodziewać. Jeśli jakaś partia powstaje po to, by zbudować coś nowego, a potem wraca do PO - to działanie szczególnie niszczące - wskazał politolog.

Pytany o rosnące wyniki w sondażach partii rządzącej, Tomasz Żukowski ocenił, że "w kwestii węgla, która była kreowana przez opozycję na zagrożenie nieuchronne, koronny, dowód na nieefektywność rządzących, dało się rządowi sprostać wyzwaniu".

- Udaje się rządowi rozwiązać problem drożyzny. Jest co prawda inflacja, wysoka w krajach sąsiadujących z Rosją, ale dzięki podwyżkom, świadczeniom - nie jest aż tak odczuwalna. W konsekwencji rząd daje sobie nieźle radę w tej trudnej sytuacji. Dodatkowym czynnikiem, który nie sprzyja opozycji, jest atak na podstawie - jak wskazują eksperci - niewiarygodnych źródeł na Jana Pawła II. To razem składa się na to, że obóz rządzący w sondażach ma się dobrze

– powiedział gość TV Republika.

Dodał, że "Jan Paweł II był i jest ważny dla Polaków" i nie sądzi, by sprawa tego ataku była szybko zapamiętana. - Nie sądzę też, by na tym się skończyła - wskazał.

Autor:

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej