Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Gorąco na posiedzeniu komisji Jońskiego. Buda wykluczony, a przesłuchanie - przerwane

Przesłuchanie byłego premiera Mateusza Morawieckiego przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych będzie kontynuowane w środę o godz. 13. Dzisiejsze przesłuchanie miało dość burzliwy przebieg, a z posiedzenia komisji został wykluczony poseł PiS, Waldemar Buda.

Autor:

Dziś przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych przesłuchiwany był były premier Mateusz Morawiecki. Odpowiadając na sugestywne pytania przewodniczącego komisji, Dariusza Jońskiego, Morawiecki wskazywał, że winę za utrącenie wyborów korespondencyjnych ponosi ówczesna opozycja - PO.

O to, czy to chęć "wymiany" kandydata na prezydenta PO w 2020 r. była powodem, dla którego nie odbyły się wybory korespondencyjne planowane na maj 2020 r., podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej zapytał Mateusza Morawieckiego były wiceszef MS, poseł Suwerennej Polski Michał Wójcik.

"Takie jest moje pełne przekonanie. W momencie, kiedy marszałek (Małgorzata) Kidawa-Błońska straciła szansę na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, PO postanowiła dokonać obstrukcji (...) i przekonać dodatkowo jeszcze kilku-kilkunastu posłów z naszego obozu, co też się stało - stąd rola premiera (Jarosława) Gowina"

– odparł były szef polskiego rządu.

Zdaniem Morawieckiego, wybory korespondencyjne nie odbyły się "wyłącznie ze względu na celowe działanie opozycji", w szczególności Platformy Obywatelskiej, a przed komisją jako świadek powinna zasiąść właśnie m.in. Kidawa-Błońska. "W głowie mi się nie mieści, że tak zasadniczy świadkowie mogą nie zostać wezwani" - podkreślił.

Po utarczce słownej między Wójcikiem a szefem komisji Dariuszem Jońskim (KO) ten pierwszy zwrócił się do drugiego:

"Dzisiaj są czasy zamachu na demokrację w Polsce (...) I takie czasy, kiedy tacy ludzi jak pan mogą być przewodniczącymi komisji śledczych. Ale przyjdzie taki czas, kiedy wyciągniemy pana z Brukseli i posadzimy jako świadka".

Do ostrej wymiany zdań doszło także z posłem PiS, Waldemarem Budą. 

Joński stwierdził, że Buda wiele razy przerywał wypowiedzi innych członków komisji i po kilku pouczeniach nakazał mu opuścić salę posiedzeń.

W odpowiedzi Buda odparł przewodniczącemu komisji: "Ja jestem prawnikiem, a ty nieukiem basenowym". Wcześniej Buda podkreślał, że Joński "zajmował się chlorem na basenie". 

Komisja nie przyjęła wniosku odwoławczego Budy, po czym poseł PiS zapowiedział, że pozostanie na sali i będzie widzem.

Ostatecznie zdecydowano, że przesłuchanie na dziś zostanie zakończone i wznowione będzie w środę o godzinie 13.00.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej