Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Giertych obrońcą szefa Zondycrypto. „To afera rządu Tuska, mecenas mógł wkroczyć nieprzypadkowo”

Poseł Koalicji Obywatelskiej mec. Roman Giertych potwierdził dziś, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala - szefa Zondacrypto. Poseł PiS Marcin Warchoł, komentując tę informację, wskazał, że mogło do tego dojść "nieprzypadkowo". Jego zdaniem sprawa giełdy kryptowalut to "afera Donalda Tuska", a prokuratura w śledztwie działała "dziwnie opieszale".

Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek o "istotnym przełomie w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej Zondacrypto". Na stronie prokuratury pojawiła się lista, którą śledczy weryfikują w kontekście "możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem" przez firmę. 

Potwierdziły się również doniesienia, iż to Roman Giertych oraz Jacek Dubois są obrońcami szefa giełdy Przemysława Krala. Coraz więcej wskazuje na to, iż sprawa zostanie wykorzystana do ataku na środowiska prawicowe.

Do sprawy odniósł się na antenie Republiki poseł PiS Marcin Warchoł. Jego zdaniem fakt, iż poseł Koalicji Obywatelskiej broni szefa Zondykrypto to "czysty absurd". - Prawa ręka Donalda Tuska, Roman Giertych zastaje obrońcą właściciela firmy, mówiąc o tym, że ta firma stoi za aferą 10 razy większą niż afera Funduszu Sprawiedliwości, wiążąc tę aferę z rządami Prawa i Sprawiedliwości - oznajmił.

Polityk przekonywał, że sprawa Zondacrypto to "afera Donalda Tuska". - To Donald Tusk uwiarygadniał od samego początku firmę Zondacrypto. To za jego rządów ta firma szkoliła policję, Centralne Biuro Śledcze, Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, konferencje z Komisją Nadzoru Finansowego ta firma organizowała - mówił.

Jego zdaniem, premier - dysponując służbami specjalnymi - powinien mieć wiedzę na temat niewiarygodności Zondakrypto. Stwierdził też, że "pokazują to fakty, gdy ta afera wybuchła". -  Jeden prokurator wycofał się, mówiąc, że ma związki z Zondakrypto. Drugi pojechał na wakacje. Dostał sprawę jakiś kolejny prokurator. Tak był opieszały w gromadzeniu dowodów, że dopiero pracownicy tej firmy zaczęli alarmować, że dowody są niszczone. Tymczasem wiemy, że prokuratura Waldemara Żurka potrafi działać sprawnie, gdy, na przykład, ścigają emerytkę za krytykę Jerzego Owsiaka - powiedział.

"[...] akurat w tej sprawie byli dziwni opieszali"

– oznajmił.

Przypomniał też, że rządowa ustawa w sprawie regulacji rynku kryptowalut była pozytywnie odbierana przez szefa Zondykrypto. Warto wskazać, że wynika to m.in. z korespondencji między prezesem Republiki Tomaszem Sakiewiczem, Kralem. Szef Zondycrypto twierdzi w niej,  że dla niego "na rękę biznesowo byłoby, gdyby ta ustawa została podpisana [przez prezydenta RP]". - Wtedy wycięłoby całkowicie moją konkurencję w Polsce - napisał.

"Więc to jest afera Donalda Tuska. Więc nieprzypadkowo być może jego prawa ręka, czyli Roman Giertych zostaje obrońcą pana Krala"

– stwierdził.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka