Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Front anty-demokratyczny. Sakiewicz: Nową biblią stało się prawo europejskie

W czasach rządu Prawa i Sprawiedliwości część opozycji ogłosiła się „demokratyczną”. Należały do niej Platforma Obywatelska, postkomunistyczna Lewica, od pewnego momentu rodzący się ruch Szymona Hołowni i momentami PSL. Cechą charakterystyczną tej opozycji było obrażanie się na wybory, a szczególnie ich wynik.

Podważano wolę większości parlamentarnej i prerogatywy prezydenta. Hasłem jednoczącym miała być „konstytucja”, nad którą jedni płakali, a inni wypisywali je na koszulkach.

Nie wiadomo, co w tej konstytucji upoważniało ich do negowania woli wyborców, ale coś tam musiało być. A skoro musiało – to musiało. Po utworzeniu większości rządowej konstytucja poszła w kąt. Podważają nadal prerogatywy prezydenta, a nawet jego wybór.

Nową biblią ponad demokracją stało się prawo europejskie. I znowu nie wiadomo, jakie traktaty o tym stanowią i kiedy mieliśmy na to pozwolić, ale jak ktoś tego nie rozumie, to mu Waldemar Żurek wytłumaczy… jak pieszemu na pasach. W razie czego ma jeszcze łomiarzy. Istnieje w Polsce grupa polityków, którzy po prostu nie akceptują demokracji, a nawet istotnych norm cywilizacyjnych. Łatwo ich rozpoznać – sami się określili, omijając szerokim łukiem Pałac Prezydencki.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane