W sobotę wieczorem portal tvn24.pl opublikował tekst Roberta Zielińskiego o rzekomym zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego w związku ze śledztwem dotyczącym afery Zondacrypto. Informację szybko podchwyciły inne media, w tym Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski, który w ostatnim czasie wysyłał pytania do Telewizji Republika, dając je do wiadomości... policji.
W tym czasie zaskoczony całą sytuacją marszałek Stawiarski był na meczu Motoru Lublin. A wczoraj prokuratura ogłosiła, że w ogóle nie było planów jego zatrzymania. Więc dlaczego taka informacja ujrzała światło dzienne?
W "Pierwszej Rozmowie Dnia" w TV Republika o całą sytuację pytany był Michał Dworczyk (Rozwój Plus).
To pokazuje rozpad tej części zgniłego wymiaru sprawiedliwości. Część ewidentnie jest zgnita i rozpadająca się, na usługach takich polityków jak Waldemar Żurek. Mieliśmy w tym przypadku historię widoczną jak w soczewce.
– powiedział Dworczyk.
Pytany o to, czy wierzy w to, że mogło dojść do pomyłki, Dworczyk odpowiedział, że nie wie, co byłoby gorsze.
- Czy tam jest taki bałagan i niekompetencja, że tego typu pomyłki się zdarzają czy to, że w ramach realizacji zleceń politycznych coś im nie wyszło - wskazywał
"Bo trudno w to uwierzyć" - zwrócił uwagę prowadzący Andrzej Gajcy.
- Trudno - potwierdził polityk Rozwoju Plus.