Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Dwie wieże" poróżniły Żurka i Korneluka? "Środowisko mówi o otwartej wojnie"

Dla mnie to kolejna odsłona konfliktu pomiędzy prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem a prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem. [...] To odsłona walki o wpływy w prokuraturze. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z dobrem Polaków czy z usprawnieniem postępowań - tak o zakończonym postępowaniu ws. "dwóch wież" mówił w Republice mec. Bartosz Lewandowski.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła głośne postępowanie dotyczące tzw. dwóch wież. Jak poinformował Jakub Pilarek z Radia Wnet, decyzję w tej sprawie podjęła prokurator Małgorzata Szeroczyńska. Nie miała jednak zamiaru od razu informować o tym opinii publicznej, co przyznał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

O zakończonym śledztwie mówił w Republice mec. Bartosz Lewandowski. Zwrócił uwagę na inne niż do tej pory podniesione aspekty tej sprawy.

- Dla każdego prawnika karnisty, ta sprawa była od początku taką, która nigdy nie powinna być podjęta przez prokuraturę. To, co pojawiało się w mediach, narracja posła Romana Giertycha od razu pokazywała, że nie ma mowy o realizacji znamion przestępstwa. Kilka lat temu prokuratura najpierw odmówiła wszczęcia śledztwa, co zostało podtrzymane przez skład z sędzią, który jest kojarzony z Iustitią. Pomimo tego, po zmianie władzy prokuratura wszczęła to postępowanie. Było wtedy wielkie zamieszanie, mec. Giertych zapowiadał wielkie rozliczenia - rozpoczął.

Zwrócił uwagę na czynności z udziałem prezesa Prawa i Sprawiedliwości:

„ostatnia czynność w toku tego śledztwa to przesłuchanie w charakterze świadka prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Dla prawników karnistów już wtedy wiadomo było, że sprawa będzie umorzona. Domniemany sprawca jakichś rzekomych przestępstw miał być słuchany w charakterze świadka jako ostatni. Mnie to nie dziwi”.

- Ta sprawa była oczywiście wykorzystywana politycznie. Pan poseł Roman Giertych prężył muskuły. Prokurator referent Ewa Wrzosek zachowywała się w tym postępowaniu jako pełnomocnik pokrzywdzonego - podkreślił.

Zdaniem adwokata, „wielogodzinne przesłuchania miały na celu wyłącznie to, by w sposób dolegliwy prowadzić”. - Pytania, które były zadawane przez pełnomocników pokrzywdzonego miały wywołać wrażenie, że tych pytań jest bardzo dużo - dodał.

Decyzję o umorzeniu śledztwa przedstawił z innej perspektywy:

„osobiście na tę sprawę patrzę z nieco innej strony. Dla mnie to kolejna odsłona konfliktu pomiędzy prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem a prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem. Środowisko prawnicze mówi wprost o otwartej wojnie między nimi. To odsłona walki o wpływy w prokuraturze. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z dobrem Polaków czy z usprawnieniem postępowań. Ciekawy jestem, ile pieniędzy przepalono w tym postępowaniu…”.

 

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka