W ubiegły piątek Hołownia powiedział w Polsat News, że wielokrotnie sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób „zamachu stanu”. Pytany, kto składał mu te propozycje, mówił o ludziach, którym „nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”. Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w poniedziałek mediom, że w najbliższych dniach lub tygodniach planowane jest przesłuchanie marszałka Sejmu w charakterze świadka w sprawie jego słów; wniosek do prokuratury skierował mec. Bartosz Lewandowski.
Prezydent Duda dziś w telewizji powiedział, że będzie rozmawiał z marszałkiem Hołownią w przyszłym tygodniu. "Jesteśmy umówieni" – poinformował.
Wyjaśnił, że spotkanie było organizowane jeszcze przed wypowiedzią Hołowni na temat „zamachu stanu”.
Jednak po wypowiedzi marszałka, która wywołała taką burzę, dodatkowo kontaktowałem się z nim, potwierdzając, że ta rozmowa jest rzeczywiście bardzo potrzebna w tej sytuacji
– powiedział Duda.
"W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że jest on przez różnych polityków i tak zwanych ekspertów nachodzony w kancelarii Sejmu, którzy próbują go przekonywać, żeby szukał jakiegoś ratunku przed nadejściem nowego prezydenta, którego właśnie wybrano w wyborach powszechnych" – dodał ustępujący prezydent.
Premier Donald Tusk sprawę słów Hołowni na temat „zamachu stanu” skomentował słowami: „to temat zamknięty”.
Czasami ludzie, nawet najpoważniejsi, mówią rzeczy nie do końca przemyślane, ale pan marszałek Hołownia starał się publicznie wyjaśnić to raczej nieporozumienie, dla niego kosztowne, ale ja uważam temat za zamknięty
– mówił w rozmowie z TVN24 we wtorek szef rządu.