W sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem jego ugrupowania na Rzecznika Praw Obywatelskich będzie opozycjonista z czasów PRL szef warszawskiego klubu "Gazety Polskiej", Adam Borowski.
"Polacy, gdyby pan Adam Borowski był RPO, byliby dużo bezpieczniejsi niż dzisiaj jeśli chodzi o wszystkie opresje wynikające z tego, że państwo robi coś nadmiernie, łamie prawo, albo nic nie robi, to też czasem są bardzo ciężkie opresje"
– powiedział na antenie Telewizji Republika.
Oświadczenie szybko obiegło media. O kandydaturze Borowskiego napisał m.in. należący do Grupy Agora portal gazeta.pl. W tekście czytamy, że "szczególnie głośno zrobiło się o Borowskim w ostatnich miesiącach w związku z orzeczoną wobec niego karą więzienia".
Chodzi o wyrok pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Romana Giertycha. Kara zapadła mimo tego że Borowski jest po udarze, choruje na nowotwór.
W tekście o Borowskim zamieszczono sondę, w której zapytano, czy "byłby dobrym Rzecznikiem Praw Obywatelskich". I większość czytelników udzieliła twierdzącej odpowiedzi - zrobiło to około 75 procent. (41,72 proc. "zdecydowanie tak", a 33,32 proc. "raczej tak".
Opcję "zdecydowanie nie" wybrało 21,99 proc., a "raczej nie" 2,34 proc. Zdania nie miało w tej kwestii 0,63 proc.
Wyżej wymienione wyniki uplasowały się w momencie, gdy głos oddało 2869 osób.
Wśród pozostałych kandydatów wymieniane jest jak dotąd jeszcze jedno nazwisko Sylwii Gregorczyk-Abram, kojarzonej m.in. z inicjatywą Wolne Sądy i tzw. grupą "Wejście", której członkowie planowali siłowe przejęcie Polskiej Agencji Prasowej w grudniu 2023 r.
Pięcioletnia kadencja obecnego RPO, prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 roku, kończy się 23 lipca br. Termin zgłaszania kandydatur na jego następcę upływa 23 czerwca br.