Mijający tydzień obfitował w bulwersujące wypowiedzi polityków dotyczące funkcjonowania służby zdrowia. Najmocniejszą reakcję wywołała wypowiedź Katarzyny Kęckiej, wiceminister zdrowia, która oceniła, że "nielimitowany dostęp do świadczeń medycznych się nie sprawdził".
Ale to nie koniec. Jak przypomniała na antenie Telewizji Republika Edyta Lewandowska obchodzony dziś w Europie Dzień Pacjenta ma zwracać uwagę na prawa osób korzystających z systemu ochrony zdrowia. Jednym z nich jest możliwość uzyskania drugiej opinii medycznej – tak, by pacjent miał pewność co do diagnozy i proponowanego leczenia.
W polskich realiach realizacja tych uprawnień bywa jednak utrudniona. Jak wskazują krytycy obecnej sytuacji, dostęp do lekarzy specjalistów pozostaje ograniczony, a czas oczekiwania na wizyty i badania w wielu przypadkach wydłuża się.
Równocześnie w debacie publicznej pojawiają się sprzeczne oceny kondycji systemu. Z jednej strony przedstawiciele rządu mówią o rekordowych nakładach na ochronę zdrowia, z drugiej – podnoszone są kwestie rosnącego zadłużenia placówek oraz problemów organizacyjnych.
Wskazuje się m.in. na wielomiliardowe zobowiązania Narodowego Funduszu Zdrowia oraz trudności w funkcjonowaniu szpitali. W przestrzeni publicznej pojawiają się też doniesienia o kontrowersyjnych zdarzeniach, które dodatkowo podważają zaufanie do systemu.
Sytuację wokół służby zdrowia komentował, również na antenie Telewizji Republika, Patryk Jaki.
- Skala bezczelności tej ekipy w okłamywaniu ludzi jest taka, jakiej jeszcze nie widziano w III Rzeczpospolitej. Ja widząc, że Donald Tusk i cała ta jego ekipa, która przecież jest odpowiedzialna za reset z Moskwą, rozdzielenie wizyty w Smoleńsku, szkolenia dla polskiego PKW w Moskwie, umarzanie długów Gazpromowi i tak dalej, oni twierdzą, że są antyrosyjscy i mówią, że my jesteśmy prorosyjscy, kiedy przecież naszego prezydenta Putin zabił w Smoleńsku. Przecież skoro oni są zdolni do takich kłamstw, no to co dopiero w takiej sprawie
- wskazał, punktując, że "przecież każdy widzi, jak jest".
- Do tej pory było tak, oczywiście zdarzało się, że jakieś faktury NFZ nie płacił szpitalom za jakiś kwartał do tyłu, ale to, że nie jest zapłacone nawet rok do tyłu, czyli za pierwszy kwartał nawet, czegoś takiego jeszcze nie było. To, że informacje, że NFZ praktycznie zbankrutował, czegoś takiego jeszcze nie było. Tak jest w sytuacji z karetkami, z likwidacją porodówek. Po prostu wszystko się wali
- powiedział.
Jaki podkreślił zarazem, że rząd PiS, jeżeli chodzi o służbę zdrowia, zapewnił rekordowe kwoty, "a mimo wszystko są w stanie to popsuć".
- Dane pokazują, że za naszych rządów, jeżeli chodzi o służbę zdrowia, nie było idealnie, ale było znacznie lepiej niż w tej chwili
- stwierdził.