Niebezpieczne związki Czarzastego
"Gazeta Polska" ujawniła niejasne relacje biznesowo-towarzyskie Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych, która ma powiązania z Kremlem. Okazało się także, że lider Lewicy od lat nie składa ankiety bezpieczeństwa i nie poddaje się procedurze weryfikacyjnej wymaganej do uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa.
To jednak nie wszystko. Portal Niezależna.pl ustalił, że Czarzasty zasiada w Fundacji Wielki Błękit, kierowanej przez Mariana Kubalicę, publicznie popierającego Władimira Putina i rozpowszechniającego prorosyjskie treści, m.in. atakujące Andrzeja Poczobuta.
Jak przekazał Stanisław Żaryn, w latach 2013–2019 wspólniczką Czestnych była osoba odpowiedzialna za budowę i zarządzanie rezydencjami Putina oraz remonty obiektów Federalnej Służby Ochrony. W tym kontekście kontakty takiej postaci z marszałkiem Sejmu budzą poważne wątpliwości.
Reporter TV Republika Michał Gwardyński pytał marszałka Sejmu o najnowsze ustalenia na temat jego niebezpiecznych powiązań.
Chciałem zapytać o Swietłanę Czestnych. Nowe wątki się pojawiają w sprawie, panie marszałku
– pytał reporter.
Jeden z mężczyzn, który towarzyszył Czarzastemu, odparł: "Swietłanę proszę pytać".
Pani Swietłana właśnie współpracowała z kobietą, która zajmowała się remontami pałacu Władimira Putina. Tu nie ma powodów do śmiechu. Pytanie, czy pan wiedział, panie marszałku, o tych znajomościach pani Swietłany, kontaktach biznesowych?
– odparł reporter Republiki.
Marszałek Czarzasty, podobnie jak na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, zbył pytania dotyczące jego niebezpiecznych związków milczeniem.