Rządzący będą chcieli używać podobnych propagandowych chwytów do destabilizacji debaty publicznej i manipulowania opinią publiczną poprzez stwarzanie wrażenia, że Rosja w sposób nieznany do tej pory atakuje Polskę i partię rządzącą - ostrzega przed możliwym cynicznym scenariuszem doradca prezydenta Stanisław Żaryn. Polityk trzeźwo uzupełnia, że "na razie nic, czego polskie służby nie identyfikowały wcześniej, się nie zadziało".
Zagrożeń w cyberprzestrzeni nie należy bagatelizować, bo ataki na Polskę to poważna sprawa. Rządowy przekaz dot. ataku na Platformę Obywatelską to jednak totalna hucpa - ocenia doradca prezydenta Stanisław Żaryn.
"Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad" - napisał szef rządu na platformie X.
- Doszło do ataku cybernetycznego na system informatyczny Platformy Obywatelskiej; polegał on na próbie przejęcia kontroli nad komputerami pracowników partii i sztabu wyborczego. Według organów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo konkretne dane dotyczące cyberataku wskazują na sposób działania służb ze Wschodu - to z kolei słowa szefa KPRM Jana Grabca (PO).
„Sprawa jest poważna i o wszyskich szczegółach będziemy informowali na bieżąco” - dorzucił Krzysztof Gawkowski; co prawda polityk Lewicy, ale też minister cyfryzacji i wicepremier.
Poważny ton studzi Stanisław Żaryn. Zdaniem doradcy prezydenta, narracja o ingerencji w wybory jest przesadzona.
„Robienie z ataku na PO afery dowodzi nieznajomości podstawowych faktów, a nawet ostatnich wypowiedzi członków Rządu. Premier swoim wpisem się kompromituje” - pisze Żaryn i przypomina, że NASK informuje o blisko dwóch tysiącach cyberincydentów każdej doby.
Wypomina ponadto premierowi, że ten rzuca tezy, które nie są niczym poparte.
"W czasie rządów PiS atak na polityków, kradzież korespondencji, przejmowanie kont był stosowany przeciwko różnym osobom publicznym. Potem te treści były wykorzystywane do operacji dezinformacyjnych przeciwko ludziom ówczesnej władzy. Operacja ta zyskała wsparcie środowiska Platformy Obywatelskiej i popierających ją mediów. Dzięki temu rosyjskie i białoruskie treści będące operacją dezinformacyjną przeciwko Polsce zyskały w PL promocję i weszły do mainstreamu”
- przypomina tzw. aferę mailową.
Zdaniem Żaryna, „aktualna burza dowodzi jednego - Premier i rząd używają jakiegoś incydentu (nie wiadomo na ile poważnego i zaplanowanego wg jakiego scenariusza) do szokowania opinii publicznej”.
„Rosną bowiem podejrzenia, że rządzący będą chcieli używać podobnych propagandowych chwytów do destabilizacji debaty publicznej i manipulowania opinią publiczną poprzez stwarzanie wrażenia, że Rosja w sposób nieznany do tej pory atakuje Polskę i partię rządzącą. Na razie nic, czego polskie służby nie identyfikowały wcześniej, się nie zadziało” - konkluduje doradca prezydenta.
‼️🚨Zagrożeń w cyberprzestrzeni nie należy bagatelizować, bo ataki na Polskę to poważna sprawa. Rządowy przekaz dot. ataku na PO to jednak totalna hucpa.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) April 2, 2025
⚠️UWAGA, bo trąci to poważną manipulacją.
➡️Wicepremier, Minister Cyfryzacji mówi od miesięcy, że Polska jest najbardziej… pic.twitter.com/3ptFP7XPKB