Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

PE ściąga immunitet politykom polskiej opozycji. "Kolejny element represji"

Parlament Europejski we wtorek zagłosował za uchyleniem immunitetów europosłom PiS: Danielowi Obajtkowi i Patrykowi Jakiemu, a także reprezentującemu Konfederację Korony Polskiej Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi z Konfederacji. - Kolejny raz Parlament Europejski wyraził zgodę na dalsze represje wobec polityków opozycji - skwitował tę decyzję prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, odnosząc się do decyzji wobec polityków PiS.

Uchylenie immunitetu europoselskiego następuje każdorazowo w odniesieniu do konkretnej sprawy.

W przypadku Obajtka chodzi o jego działania jako prezesa Orlenu dotyczące blokowania dystrybucji na stacjach tej spółki tygodnika „NIE” za okładkę z papieżem Janem Pawłem II. Przeciw Jakiemu prywatny akt oskarżenia złożył sędzia Igor Tuleya po tym, gdy polityk zarzucił mu świadome zatwierdzanie inwigilacji Pegasusem. 

Immunitet Brauna, reprezentującego w PE Konfederację Korony Polskiej, został uchylony po raz czwarty. Tym razem chodzi o blokowanie drogi dojazdowej w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej. W sprawie europosła Konfederacji Buczka sprawa dotyczy zajścia w trakcie wieczoru wyborczego, podczas którego miał on brutalnie wyrwać megafon krytykującej go uczestniczce. Postępowanie zostało wszczęte z prywatnego aktu oskarżenia.

Kaczyński: Przyjdzie czas...

Odnosząc się do decyzji wobec polityków Prawa i Sprawiedliwości, prezes PiS, Jarosław Kaczyński, w mediach społecznościowych stwierdził, że "kolejny raz PE wyraził zgodę na dalsze represje wobec polityków opozycji".

- Patryk Jaki szkalowany jest za to, że powiedział prawdę, iż za czasów PiS kontrola operacyjna była stosowana tylko po wyrażeniu zgody przez sąd. Z kolei Danielowi Obajtkowi zabrano immunitet, bo odważył się bronić uczuć religijnych i Świętego Jana Pawła II, wycofując ze stacji Orlen wydanie tygodnika „NIE”, szkalujące naszego Wielkiego Polaka. W Polsce Tuska odpowiedzialność ponoszą nie wydawcy obrazoburczego tygodnika albo ci, którzy sieją kłamliwą propagandę, ale osoby, które stoją po stronie prawdy i wartości ważnych dla milionów Polaków

- wskazywał Kaczyński.

Do sprawy odniósł się także były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro - a konkretnie tej, dotyczącej Daniela Obajtka.

"Prokuratura Tuska zamiast ścigać autorów obrzydliwego tekstu - bo Kodeks karny uznaje za przestępstwo znieważanie uczuć religijnych osób wierzących - chce ukarać Obajtka za… złamanie prawa prasowego. Ten sam Parlament Europejski zaciekle broni muzułmanów nawet przed byle słowną krytyką, ale profanowanie chrześcijańskich symboli religijnych nazywa wolnością artystyczną. Ta sama prokuratura Tuska broni urbanowskiego szlamu, który hańbi pamięć papieża Jana Pawła II, ale pozwala publicznie wzywać do nienawiści i pogardy wobec katolików" - napisał Ziobro.

Jaki i Obajtek: Kolejne represje

Uchylenie immunitetów skomentowali także sami zainteresowani.

Jaki uznał, że w jego sprawie uchylenie immunitetu to "element prześladowania konkurencji politycznej".

"W poprzedniej kadencji ściągnięto mi immunitet za lajkowanie spotu pokazującego prawdziwe sceny przemocy migrantów. Pokazywanie prawdy uznano za „mowę nienawiści”. Toczy się w tej sprawie proces i grożą mi za tę „zbrodnię” 3 lata więzienia" - przypomniał.

"A dziś ściągnięto mi immunitet za kolejną czystą „nienawiść”. Mianowicie stwierdziłem, że sędzia Igor Tuleya zgadzał się na używanie systemu Pegasus. On sam przyznaje, że się zgadzał, ale nie wiedział, że chodziło akurat o ten system. Wolność słowa wyraźnie przeszkadza obecnie rządzącym. 13 grudnia zobowiązuje"

- dodał.

Obajtek ocenił, że kolejny raz PE "daje uśmiechniętej Koalicji zielone światło do prowadzenia dalszych represji wobec przeciwników politycznych".

"Warto podkreślić, że Orlen jako firma obsługująca miliony klientów musi brać pod uwagę ich wrażliwość. Zgodnie z artykułem 196 kk każdy, kto obraża uczucia religijne, podlega grzywnie, ograniczeniu lub pozbawieniu wolności. Ale w Polsce Tuska odpowiedzialność ponoszę ja, nie wydawca obrazoburczego tygodnika" - dodał.

Podkreślił, że w kwestii wycofania tygodnia "podjąłby tę decyzję jeszcze raz" i jest z niej "dumny".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej