Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

To rosyjskie służby stoją za sabotażem w Skarżysku-Kamiennej i na Słowacji? Cyfrowe ślady prowadzą do Moskwy

Podpalenie zakładów zbrojeniowych w Skarżysku-Kamiennej oraz udaremniony atak na fabrykę dronów na Słowacji to prawdopodobnie zorganizowana akcja rosyjskich służb specjalnych. Do aktów sabotażu przyznaje się tajemnicza "pacyfistyczna" organizacja „Global Citizens Against War 1984”. Dziennikarskie śledztwo i analiza cyfrowych śladów ujawniają jednak, że za fasadą antywojennych haseł kryje się wyraźny rosyjski ślad. Do operacji psychologicznej moskiewskie służby wykorzystały przypuszczalnie fikcyjne postacie aktywistów, w tym rzekomego Polaka - "Roberta Lewanowskiego".

W nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku wybuchł pożar w zakładach WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Ogień pojawił się w dziale montażu, a zniszczeniu uległy obiekty magazynowe. Straty szacowane są na około 15 milionów złotych. Fabryka ta jest kluczowym elementem polskiego zaplecza dronowego – produkuje m.in. komponenty do systemów bezzałogowych FlyEye i amunicji krążącej Warmate, z których korzysta polska i ukraińska armia. Sprawę bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), traktując ją jako potencjalny akt sabotażu inspirowany przez obcy wywiad. 

Do pożaru w Polsce doszło zaledwie kilka dni po dramatycznych wydarzeniach na Słowacji. Tamtejsze służby udaremniły próbę podpalenia fabryki należącej do firmy Skyeton – ukraińskiego producenta dronów. W związku z tą sprawą zatrzymano trzy osoby: Ukraińca i dwóch obywateli Łotwy, którzy mieli działać na zlecenie. Szybka interwencja policji zapobiegła zniszczeniom i ofiarom w ludziach.

Do obu tych zdarzeń przyznała się w sieci nieznana dotąd grupa „Global Citizens Against War 1984” (GCAW1984). W swoim manifeście organizacja twierdzi, że jej celem jest walka z globalną militaryzacją. W korespondencji z mediami rzekomi pacyfiści wprost zadeklarowali:

„Wszelkie obiekty produkujące broń i amunicję, które są następnie dostarczane do stref konfliktów zbrojnych, są naszymi prawowitymi celami niezależnie od kraju, w którym się znajdują”.

Cyfrowe ślady prowadzą do Moskwy

Słowacki portal Aktuality.sk oraz niezależny serwis śledczy The Insider wzięły pod lupę internetową działalność GCAW1984. Szybko okazało się, że rzekoma międzynarodowa organizacja to w rzeczywistości nieudolnie skonstruowana przykrywka, zza której wyzierają dowody na rosyjską operację psychologiczną.

Choć strona internetowa i profile w mediach społecznościowych hrupy są prowadzone w języku angielskim, śledczy odkryli na jej Instagramie zapisane relacje zatytułowane po rosyjsku – „Актуальное”. 

Kolejnym dowodem na wschodnie powiązania grupy jest analiza kodu źródłowego ich witryny. Badanie ujawniło formatowanie tekstu z użyciem czcionki „YS Text”. Jest to autorski font stworzony i wykorzystywany przez rosyjskiego giganta technologicznego Yandex. Takie detale rzadko pojawiają się przypadkowo na zachodnich platformach, a w tym przypadku stanowią wyraźny podpis twórców witryny.

Najbardziej kompromitująca okazała się jednak wpadka z cytatem z George'a Orwella. Na stronie GCAW1984 umieszczono fragment powieści „Rok 1984”. Zamiast oryginalnego angielskiego tekstu, użyto jednak sformułowania: „Just because you're in the minority, or even in the singular, doesn't mean you're crazy”. Jak zauważa The Insider, wyrażenie „in the singular” (w liczbie pojedynczej) brzmi w języku angielskim nienaturalnie w odniesieniu do człowieka. Jest to jednak dosłowne tłumaczenie popularnego rosyjskiego przekładu tej książki, co dowodzi, że autorzy najpierw pomyśleli po rosyjsku, a dopiero potem użyli translatora.

„Robert Lewanowski” i sztuczna inteligencja

Na stronie internetowej grupy w zakładce prezentującej zespół widnieją zaledwie dwie osoby. Ich biogramy to klasyczny przykład użycia sztucznej inteligencji do tworzenia fałszywych tożsamości. Pierwszy z nich to rzekomy Polak, „Robert Lewanowski” – nazwisko to jest łudząco podobne do kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski, pozbawione jedynie litery „d”. Drugi to „Stefan Ilić”, Serb noszący imię i nazwisko znanego serbskiego piłkarza.

Biografia „Lewanowskiego” jest pełna absurdalnych błędów, które obnażyli dziennikarze. Rzekomy aktywista miał odbyć dwuletnią zasadniczą służbę wojskową w Polsce w latach 2007-2009. Problem w tym, że w tamtym czasie obowiązkowa służba trwała znacznie krócej (dziewięć miesięcy).

Co więcej, „Lewanowski” miał rzekomo studiować w Akademii Obrony Narodowej i brać udział w misjach humanitarnych ONZ m.in. w Syrii i Somalii. W sieci nie istnieje jednak absolutnie żaden cyfrowy ślad potwierdzający istnienie takiej osoby. 

Podobne nieścisłości dotyczą „Stefana Ilicia”, który miał pracować jako anestezjolog w Niemczech i zostać zwolniony za protesty przeciwko „agresywnej polityce rozszerzania NATO na wschód”. Cała strona grupy została stworzona na popularnej platformie Wix przy użyciu generatora „Hostinger AI Builder”. Brak jakichkolwiek realnych dowodów na istnienie tych osób ostatecznie potwierdza, że mamy do czynienia z wirtualną wydmuszką wykreowaną przez algorytmy.

Na celowniku kolejne państwa 

Działania GCAW1984 wpisują się w szerszą kampanię sabotażową, którą rosyjskie służby prowadzą na terenie Europy, próbując zastraszyć społeczeństwa i zablokować pomoc militarną dla Kijowa. W korespondencji z portalem The Insider, osoba podająca się za „Roberta Lewanowskiego” wprost zapowiedziała eskalację działań dywersyjnych na Starym Kontynencie.

„Gwarantujemy, że w najbliższej przyszłości podobne akcje staną się regularne, a nasz protest rozprzestrzeni się na wszystkie państwa, które świadomie wybrały drogę militaryzacji i zlekceważyły interesy własnego narodu”

– czytamy w oświadczeniu przesłanym przez rzekomych pacyfistów.

Kolejne cele są już wyznaczane. Na stronie internetowej grupy pojawiły się bezpośrednie groźby pod adresem Niemiec. Grupa wzięła na celownik amerykańsko-izraelską firmę obronną Covenant, która planuje w 2027 roku rozpocząć produkcję rakiet średniego zasięgu w pobliżu Lipska. Na opublikowanych grafikach widnieje złowieszczy komunikat:

„Ostrzegaliśmy was. Obserwujemy was. Przyjdziemy po was. Nie pozwolimy wam zamienić tej planety w pustynię. Rozpoczęliśmy wojnę, w której nie macie szans na zwycięstwo”.
Źródło: Insider, aktuality.sk, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat