Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Brak elementarnej wiedzy". Prawnicy bezlitośnie o działaniach Żurka

Ministerstwo sprawiedliwości skierowało do prokuratury zawiadomienie w sprawie posła Janusza Cieszyńskiego, który podczas interwencji poselskiej uzyskał, a następnie ujawnił dokumenty dotyczące próby doręczenia Michałowi Sopińskiemu decyzji o odwołaniu z funkcji rektora-komendanta AWS. Na słowa ministra Waldemara Żurka ostro zareagowało stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi, które zarzuciło mu "brak elementarnej wiedzy o wykonywaniu mandatu posła" i wskazało, że sprawa dotyczy uprawnień parlamentarzystów wynikających wprost z zapisów Konstytucji.

Autor:

Posłowie opozycji na celowniku resortu Żurka 

Poseł Janusz Cieszyński ujawnił notatkę Służby Więziennej dotyczącą próby doręczenia Michałowi Sopińskiemu decyzji o odwołaniu z funkcji rektora-komendanta AWS. Z dokumentu wynika, że funkcjonariusze najpierw szukali go w Warszawie, a następnie pojechali do Karpacza, gdzie poprosili obsługę Forum Ekonomicznego jedynie o przekazanie prośby o kontakt. Sami z Sopińskim nie rozmawiali, co podważa wcześniejsze twierdzenia resortu o skutecznym doręczeniu decyzji.

Mimo że Cieszyński opublikował dokumenty udostępnione mu podczas interwencji poselskiej, Ministerstwo Sprawiedliwości zawiadomiło dziś prokuraturę o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa.

Na celowniku resortu Waldemara Żurka znalazła się też posłanka PiS Maria Kurowska, która od kilku dni kontynuuje kontrolę w budynku AWS. Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała dziś, że "p.o. Rektora-Komendanta AWS dr hab. Sławomir Cudak skierował oficjalny wniosek do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o pilną interwencję w sprawie działań poseł Marii Kurowskiej". 

Od 9 września poseł Kurowska uniemożliwia legalnym władzom dostęp do gabinetu Rektora-Komendanta przy ul. Karmelickiej, destabilizując funkcjonowanie uczelni. Działania te wykraczają poza ramy interwencji poselskiej (art. 19 i 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora) oraz naruszają Zasady Etyki Poselskiej

– oznajmiła.

Dodała, że "interwencja poselska nie polega na koczowaniu pod drzwiami i paraliżowaniu pracy akademii - standardy państwa prawa obowiązują każdego parlamentarzystę bez wyjątku". 

Na wpis Ejchart zareagował też jej przełożony, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Polityk stwierdził, że "poseł Kurowska pomyliła mandat parlamentarzysty z rolą partyjnego ochroniarza". Wskazał też, że "państwowa akademia przestała być prywatnym folwarkiem ludzi Zbigniewa Ziobry". 

Do sprawy odniosło się stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi. W opublikowanym wpisie podkreślili, iż zapowiedzi płynące ze strony resortu to "kolejna kompromitacja ministra sprawiedliwości". Wytknięto również "brak elementarnej wiedzy o wykonywaniu mandatu posła". 

Poseł w związku z wykonywaniem mandatu korzysta z immunitetu materialnego. Co ważne w tej sprawie, trzeba odróżnić go od immunitetu formalnego! Immunitet materialny nie polega na tym, że poseł jest „chwilowo nietykalny”. Jeżeli konkretna działalność rzeczywiście wchodzi w zakres sprawowania mandatu, Konstytucja i ustawa wyłączają odpowiedzialność za tę działalność. Nie jest to ochrona, którą można po prostu uchylić uchwałą Sejmu. Istotą jest to, że za działalność objętą immunitetem materialnym parlamentarzysta nie ponosi odpowiedzialności prawnej w zakresie określonym w art. 105 ust. 1 Konstytucji i art. 6 ustawy.

– podkreśliło stowarzyszenie.

Prawnicy nawiązali też do faktu, iż resort Żurka złożył zawiadomienie do prokuratury ws. posła Janusza Cieszyńskiego, który opublikował dokumenty udostępnione mu podczas interwencji poselskiej.

Art. 6 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora stanowi, że poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu, w tym za inną działalność nieodłącznie z nim związaną. Tymczasem po interwencji poselskiej Janusza Cieszyńskiego w Ministerstwie Sprawiedliwości złożono zawiadomienie do prokuratury, a minister Waldemar Żurek stwierdził, że wynoszenie dokumentów to „jawne bezprawie”. Zanim jednak wydaje się taki werdykt, warto przeczytać art. 19 i 20 tej samej ustawy. Art. 19 daje posłowi prawo do uzyskiwania informacji i materiałów oraz wglądu w działalność administracji rządowej. Art. 20 wprost przewiduje interwencję poselską i prawo uzyskiwania informacji oraz wyjaśnień. Poseł nie jest petentem ministra. Ma kontrolować władzę wykonawczą.

– wyjaśnili prawnicy.

Zdaniem stowarzyszenia "jeżeli Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny pomija przy tej sprawie art. 105 Konstytucji oraz art. 6, 19 i 20 ustawy, to trudno nie zadać pytania: kto powinien tu wrócić na lekcję prawa konstytucyjnego?".

Takie braki u Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego kompromitują nie tylko polityka. Kompromitują urząd, który sprawuje

– podsumowano. 

Z kolei Mariusz Moszowski, członek tego stowarzyszenia, zwrócił uwagę na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. 

To nie jest żadna egzotyczna koncepcja. To elementarz prawa konstytucyjnego. TK w wyroku K 2/14 z 21 kwietnia 2016 r., wydanym w pełnym składzie pod przewodnictwem Andrzeja Rzeplińskiego, potwierdził konstytucyjność ochrony także „innej działalności związanej nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu”. Art. 105 Konstytucji. Art. 6 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Wyrok K 2/14. Naprawdę to elementarz

– napisał Moszowski.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka