Dwaj policjanci z nocnikami na głowie wtargnęli do studia Republiki głośno hałasując gwizdkami. – Co wy macie na głowie? Nocniki?- dziwiła się prowadząca program Katarzyna Gójska.
– Każdy orze jak może. Minister Kierwiński powiedział nam, że przez prezydenta Nawrockiego nie ma kasy na policję. Ale akcja w Trybunale Konstytucyjnym może być szczególnie niebezpieczna, więc każdy ma sobie załatwić hełm w we własnym zakresie, a najlepsze będą do tego nocniki
– wyjaśnił Piotr Lisiewicz, który wraz Jakubem Maciejewskim ubrani byli w policyjne uniformy.
Tekturowy Berek zapytany przez Lisiewicza, czy chce złożyć ślubowanie, szepnął mu coś do ucha.
- Pan minister nie będzie osobiście składał nielegalnego ślubowania z powodu ostrożności procesowej, ale ustanowił swojego pełnomocnika, Sędziego Samo Zło, by złożył ślubowanie w jego imieniu
– poinformował Lisiewicz.
Następnie raper powtórzył rotę ślubowania:
- Ja, Wujek Samo Zło, vel Rocky Blanciora, reprezentujący sędziego Macieja Berka, ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego stać na straży prostytucji politycznej i finansowej, służyć wiernie Donaldowi Tuskowi, a także stać na straży prawa, tak jak on je rozumie w roli „naszego sędziego”. I zrobić wszystko, by Donald Tusk nie stał z rozdziawioną gębą. A gaz, łom, pała i uchwała będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż TSUE i SRUE.
Następnie został pasowany łomem. - Ten łom jest dla koalicji 13 grudnia Szczerbiec, uczestniczył już w dwóch akcjach pacyfikowania KRS - wyjaśnił Lisiewicz. Program zakończył się nietypowym akcentem. - Były gruszki na wierzbie i cuda na kiju, jest Cudak na kiblu. Musimy już iść, bo w nocy musimy Jadczakowi artykuł na komendzie napisać – oznajmili policjanci.