Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Banderowskie pozdrowienie w barwach UPA na Facebooku nowego ministra. A to nie jedyne znaki zapytania

Wojciech Balczun to nowy minister aktywów państwowych, po rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. O jego niebezpiecznych związkach pisaliśmy już na Niezalezna.pl, teraz okazuje się, że nawet poglądy Balczuna mogą być bardzo kontrowersyjne. Na Facebooku ministra znaleźć można m.in. wpis w banderowskich czerwono-czarnych barwach z pozdrowieniem żołnierzy UPA ("Herojam sława").

Dziwne kontakty Balczuna

Reklama

Opieszałość w walce z korupcją i „carska” pensja – to część oskarżeń, jakie kilka lat temu wobec Wojciecha Balczuna, wówczas prezesa ukraińskich kolei, wysuwał tamtejszy minister infrastruktury. Wątpliwości wokół jego działań i relacji na Ukrainie jest jednak dużo więcej.

Dobrym znajomym szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych jest m.in. były ukraiński wiceminister, który dwa lata temu założył w Londynie spółkę handlującą bronią. Ich drogi skrzyżowały się nie tylko na Ukrainie, lecz także w samorządowym Funduszu Górnośląskim - pisze w najnowszym numerze "Gazeta Polska", a sporą część artykułu zamieściliśmy na Niezalezna.pl.

Kolejną dziwną relacją Balczuna jest ta z Jerzym Dominikiem K. Panowie działalni razem na Ukrainie w spółce Aurum Polonez wydobywającej bursztyn. Problem w tym, że Jerzy Dominik K. ma obecnie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokuratura Regionalna w Lublinie poinformowała stację TVN, że "działalność grupy obejmowała przestępstwa skarbowe popełnione w 2016 roku, polegające na uszczupleniu podatków wielkiej wartości, około dziesięciu milionów złotych, z tytułu obrotu paliwami". 

Ministerstwo Aktywów Państwowych tłumaczy, że "minister nie miał kontaktów z Jerzym K., nie miał też wiedzy dotyczącej zarzutów, jego przeszłości". 

Czerwono-czarne sympatie

Ciekawe, czy MAP ma z kolei wiedzę o tym, co nowy minister posiada na swoim profilu na Facebooku. Zwrócił na nie uwagę Michał Dworczyk (PiS). Balczun podczas jednej z konferencji, z której wrzucił zdjęcie, stoi na tle czerwono-czarnego - banderowskiego tła. Gdyby jeszcze można było mieć wątpliwości co do intencjonalności wpisu, to rozwiewa je druga grafika, którą opublikował.

Hasła "Herojam sława!" używają co prawda także obecnie Siły Zbrojne Ukrainy, jednak Balczun ponownie zamieścił je pisane w czarno-czerwonych barwach. Płynnie mówiący i piszący po ukraińsku minister nie może nie znać tych konotacji.

Źródło: niezalezna.pl, Twitter, Wirtualna Polska
Reklama