Wojciech Balczun, który w latach 2016-2017 kierował kolejami ukraińskimi, musiał mierzyć się z poważnymi zarzutami. Ówczesny minister infrastruktury Wołodymyr Omeljan oskarżał go o opieszałość w walce z korupcją i pobieranie „carskiej pensji” w wysokości ponad 70 tys. zł miesięcznie. Działalnością Polaka na Ukrainie interesowało się Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU). Jak potwierdziło „GP” biuro prasowe służby: „NABU badało pewne nieprawidłowości w Kolejach Ukraińskich w latach 2016–2017”. Choć finalnie, jak podkreślono, „Nie podjęto żadnych działań wobec niego. Nie postawiono mu żadnych zarzutów”, to jego misja na Ukrainie zakończyła się dymisją po konflikcie z ministrem i śledztwie prokuratury w sprawie defraudacji w państwowej spółce.
Kluczowe dla zrozumienia obecnej pozycji Balczuna są jego kontakty. Jak ustalili dziennikarze „GP”, w czasie pracy na Ukrainie poznał on m.in. Viktora Dovhana, ówczesnego wiceministra infrastruktury, oraz Bartłomieja Babuśkę, lokalnego polityka PO i konsula honorowego Ukrainy. Cała trójka spotkała się po latach w samorządowym Funduszu Górnośląskim, gdzie Babuśka jako prezes zatrudnił Balczuna i Dovhana.
Największe kontrowersje budzi jednak działalność Viktora Dovhana. Z brytyjskich rejestrów wynika, że przez kilka miesięcy był on dyrektorem zarejestrowanej w Londynie spółki Ator Group, zajmującej się handlem bronią. W ofercie firmy znajdowały się m.in. bojowe drony General Chereshnya, których sprzedaż poza Ukrainę jest zakazana.
Po objęciu władzy przez koalicję 13 grudnia ta sieć powiązań przeniosła się do kluczowych państwowych spółek. Balczun został szefem Agencji Rozwoju Przemysłu, a po nominacji na ministra jego obowiązki w ARP przejął Bartłomiej Babuśka. Ani nowy szef MAP, ani jego współpracownicy nie odpowiedzieli na pytania „Gazety Polskiej” o swoje relacje i zbrojeniowy biznes byłego ukraińskiego wiceministra.
Więcej o kontrowersyjnych powiązaniach nowego ministra i jego znajomych przeczytasz w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”
Już jest❗️ Nowe wydanie tygodnika #GazetaPolska za jedyne 2 złote.
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) August 6, 2025
Włącz aparat w telefonie, wyceluj go w widoczny na ekranie kod QR i kliknij w link, który pojawi się na Twoim ekranie.
Możesz też kliknąć w link » https://t.co/sTdNazR1LW pic.twitter.com/yPAzrFZU3z