„Dom ojczyźniany", określany też niemiecką nazwą Haus der Heimat, to placówka prowadzona przez organizację zrzeszającą osoby związane z historią przedwojennych, niemieckich Prus Wschodnich. W budynku mieści się muzeum regionalne z dwujęzyczną wystawą stałą dotyczącą historii Gołdapi i okolic do 1945 roku, a także biblioteka poświęcona tematyce wschodniopruskiej.
Bąkiewicz ostro o postawie Niemiec
Organizatorzy manifestacji wskazywali, że powodem protestu jest rosnące, ich zdaniem, zainteresowanie niemieckich środowisk ziemiami mazurskimi, które przed 1945 rokiem wchodziły w skład Prus Wschodnich. Robert Bąkiewicz, przemawiając podczas manifestacji, mówił właśnie o tym.
Niemcy w sposób zdecydowany, przemyślany, systemowy prowadzą działania takie, które w przyszłości mają doprowadzić do tego, że te tereny na powrót staną się niemieckie. Dziś w sposób lajtowy, subtelny, ale starają się prowadzić taką politykę, żeby skutecznie w ciągu 20-30 lat przyniosła ona skutek. Pamiętajmy, że żyjemy w czasach gigantycznych zmian. Świat, który stoi na naszej drodze, to świat gigantycznych kryzysów, wojen, sporów, układów geograficznych. Rewizjonizm w tę przestrzeń w sposób absolutny wchodzi
– wskazywał.
Zebrani uczestnicy manifestacji skandowali hasło „Tu jest Polska!".
Manifestację skomentował również Jacek Wrona, który napisał w mediach społecznościowych:
„Oto Haus der Heimat w polskiej Gołdapi. Takie rzeczy dzieją się na naszej ziemi... Środowiska związane z tym miejscem bezczelnie twierdzą, że tereny Warmii i Mazur są pod »polską okupacją«, propagując hasła o żyjących Prusach Wschodnich. A sprzyjający im mentalni folksdojcze? Pędzą na ich usługi tak gorliwie, że mało się nie potkną o własne nogi! Nie ma naszej zgody na ten skandal i ciche oswajanie Polaków z niemiecką narracją roszczeniową. Gołdap była, jest i będzie POLSKA!"