Projekt ustawy ws. Komisji Zaufania Publicznego zapowiadali już w ubiegłym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński i rzecznik partii Rafał Bochenek. Kaczyński ocenił wtedy, że prokuratura nie zdoła wyjaśnić nieprawidłowości odnośnie działalności warszawskiego Szpitala Południowego. Z kolei według Bochenka w tej sprawie „się nie sprawdzi” również komisja śledcza. Z tego powodu - zdaniem prezesa PiS - należy powołać „niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach”.
Kurzejewski podczas poniedziałkowej konferencji - była poświęcona nieprawidłowościom w Szpitalu Południowym - zapowiedział, że projekt w sprawie powołania komisji trafi do Sejmu w tym tygodniu. Najbliższe posiedzenie izby odbędzie się w dniach 1-3 lipca. Komisja Zaufania Publicznego - jak mówił wcześniej Kaczyński - powinna składać się m.in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego.
Obecny na konferencji europoseł PiS Waldemar Buda przekazał zaś, że w poniedziałek partia rozpoczyna ogólnopolską kampanię banerową nawiązującą do nieprawidłowości, jakie miały mieć miejsce w szpitalu; w miejscu konferencji wyeksponowano jeden z billboardów, na którym wykorzystano wizerunek lekarza Dawida Kacprzyka.
Pierwsze banery już wiszą, tak będzie w całej Polsce!
Nie może być tak, że tylko partyjniacy z KO zarabiają miliony i leczą się bez kolejek. pic.twitter.com/0DnwR9WEo2 — Waldemar Buda (@waldemar_buda) June 29, 2026
- Takich Kacprzyków w całej Polsce prawdopodobnie jest bardzo dużo. My dzisiaj mamy takie poczucie, że jeżeli nie jesteś w Koalicji Obywatelskiej, do służby zdrowia masz ograniczony dostęp. Ta szybka ścieżka jest wśród członków Platformy Obywatelskiej, stąd bardzo symboliczne banery, które zawisną w całej Polsce
- podkreślił Buda.
🔴 #LIVE | Prawo i Sprawiedliwość https://t.co/TlqLvSShwL
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 29, 2026
W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.