Afera szpitalna KO
Niedługo po wybuchu skandalu politycy Koalicji Obywatelskiej zaprzeczali, by w warszawskim Szpitalu Południowym działał nieformalny "salonik VIP", zapewniający wybranym osobom szybszy dostęp do diagnostyki i opieki medycznej. Sytuacja zmieniła się po publikacji Piotra Nisztora na antenie Telewizji Republika.
Z ujawnionych dokumentów wprost wynika, że o nieprawidłowościach zostali wcześniej poinformowani czołowi przedstawiciele partii rządzącej. Zamiast rzeczowo wyjaśniać, kto korzystał z uprzywilejowanej ścieżki i na jakich zasadach funkcjonowała, politycy KO zaczęli krytykować sygnalistę, który alarmował o nieprawidłowościach.
Szczegóły w tekście: Afera w Szpitalu Południowym. Dyrektor placówki wiedziała o nieprawidłowościach już rok temu
Nowy spot. "Nie dajcie się nabrać"
Poseł PiS Mateusz Morawiecki opublikował w mediach społecznościowych spot, w którym podkreślono, że partia Tuska ruszyła z akcją "wymazywania pamięci". Przypomniano jedną z wypowiedzi Bartosza Arłukowicza: "Nie znam pana doktora Kacprzyka, nie mam pojęcia, kim jest".
Nie dajcie się nabrać, w Platformie ruszyła akcja wymazywania pamięci. Dawid Kacprzyk nie był anonimowym działaczem, to złoty chłopiec Platformy, lider partyjnej młodzieżówki promowany i pokazywany u boku najważniejszych polityków PO. Kampanie wyborcze, konferencje, spotkania partyjne. Wszędzie obok najbardziej rozpoznawalnych twarzy Platformy, a dziś nagle nie wiedzą kto to jest
– słyszymy.
Na koniec nagrania pada apel: "Nie dajcie się oszukać, znali go bardzo dobrze".
Dawid Kacprzyk - złoty chłopiec Platformy, którego nikt w Platformie nie kojarzy😏 pic.twitter.com/AEkB0JVuZt
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) June 22, 2026