Sprawa, w której oskarżycielem prywatnym jest mec. Roman Giertych, trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia II Wydział Karny. Poseł KO, urażony słowami sprzed ponad roku, wkroczył na drogę karną. Borowskiemu zarzucał czyn z art. 212 §2 kodeksu karnego. Domagał się też zapłaty 200 tysięcy złotych.
W prywatnym akcie oskarżenia chodziło o konkretny cytat. Słowa te padły podczas programu Telewizji Republika.
„Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
O wyroku bezwzględnego więzienia dla Adama Borowskiego poinformował na platformie X redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz.
Adam Borowski, legenda opozycji i więzień polityczny w PRL, skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Giertycha
– czytamy we wpisie.
Adam Borowski, legenda opozycji i więzień polityczny w PRL, skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Giertycha
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) January 20, 2026
Jak dodał redaktor Sakiewicz, Adam Borowski jest po udarze i choruje na nowotwór.