Giętkie umysły rosyjskich czynowników
Byli i są tacy, także wśród wybitnych pisarzy i myślicieli, w tym rosyjskich, którzy uważają, że Rosjanie mają jakąś szczególną zdolność do kłamania. To bardzo krzywdzące.
Byli i są tacy, także wśród wybitnych pisarzy i myślicieli, w tym rosyjskich, którzy uważają, że Rosjanie mają jakąś szczególną zdolność do kłamania. To bardzo krzywdzące.
Rozbawił mnie „giewałt” wokół oświadczenia Putina o polskim współsprawstwie w wywołaniu II wojny światowej. Podjęte przez polskie władze kontrdziałania były słuszne, ale zdumienie ową chamską bezczelnością Moskwy, prześwitujące zarówno przez polskie teksty publicystyczne, jak i wyraźnie wymuszone reakcje Zachodu, są wyrazem katastrofalnej naiwności w rozumieniu polityki prowadzonej przez Rosję.
Z rozbawieniem obserwowałem reakcje „Gazety Wyborczej” na Sylwester Marzeń z Dwójką, zorganizowany przez TVP w Zakopanem. A to że popelina, a to że miasto zatkane, a to że pełno śmieci i korki na zakopiance. Czy popelina – rzecz gustu. To, że Zakopane jest zapchane i zakorkowane – też prawda. Ale przecież zakopiańskiej mody nie wymyślił prezes Jacek Kurski.
Krytyka rządów Prawa i Sprawiedliwości nie słabnie, na płaszczyźnie ekonomicznej specjalizuje się w tym część ekonomistów, którzy w zasadzie od początku rządów Zjednoczonej Prawicy wieszczą katastrofę. To o tyle zabawne, że ich prognozy biorą w łeb jedna za drugą, co wcale nie pozbawia animuszu zagorzałych oponentów obecnej władzy.
To był dobry rok – w 2019 Polacy potwierdzili koniec projektu Kiszczaka i Michnika. System postkomunistyczny został odrzucony w kolejnych, następujących po sobie wyborach. Polacy okazali się odporni na wielkie oszustwo, jakie serwuje im co dzień postkomuna – ta w polityce i w większości mediów.
Koniec roku to tradycyjny moment tworzenia list politycznych wygranych i przegranych ostatnich 12 miesięcy. 2019 to rok wyborów do parlamentów europejskiego i krajowego, sprawa powinna więc być prosta. Ponieważ jednak wybór prezydenta wciąż przed nami, tak naprawdę dopiero za kilka miesięcy będziemy pewni, kto wygrał, kto stracił, a kto zdążył roztrwonić wygraną.
Wśród dziennikarzy krąży żart, że tegoroczny Turniej Czterech Skoczni wygrać może tylko dwóch zawodników. Ryoyu albo Kobayashi.
Tomasz Grodzki mógł się wydawać obciążeniem wizerunkowym dla PO. Grzegorz Schetyna wybrał jednak w jego sprawie „schemat Neumanna”. „Kłamstwa i pomówienia dotyczące prof. Grodzkiego to nie przypadek. PiS i jego akolici nie akceptują niezależności Senatu i jego marszałka” – napisał na Twitterze.
Niełatwo zamknąć mijający rok w zbiorze dwudziestu kilku najważniejszych postaci, wydarzeń i zjawisk społecznych. Można jednak spróbować, jeśli nie jest to całkiem na serio.
Na koniec roku tworzy się liczne podsumowania i bilanse: w polityce, gospodarce, kulturze, sporcie. Typowane są „wydarzenia roku”, „osobistości roku”; doroczni mistrzowie aren i zdobywcy laurów pojawiają w błysku fleszy.
Ze słowami Władmira Putina atakującego Polskę wiąże się jedna pozytywna konsekwencja. Do tej pory argument, że powtarzający pewne określone tezy i narracje są świadomymi lub nie narzędziami rosyjskiej machiny dezinformacyjnej, musiał być z konieczności dość rozbudowany.
10 grudnia Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) ujawniła w internecie dokumenty z lat 1989–1990 opisujące wydarzenia, które miały miejsce 30 lat temu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Te krótkie analizy i komentarze opisujące upadek komunizmu w tych krajach zatytułowano: „Upadek komunizmu w Europie Wschodniej: 30-letnie dziedzictwo”.
Władimir Putin o polskim ambasadorze w III Rzeszy: „To był bydlak [w oryginale: „swołocz”] i antysemicka świnia”.
Postsowiecke władze Rosji niczego nie chcą już udawać w naszych wzajemnych relacjach. Choć nie jest to chyba najlepsze słowo w odniesieniu do politycznej gry Moskwy wobec Polski. To wojna dezinformacyjna, robiona na potrzeby tamtejszej polityki, zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Wojna dezinformacyjna toczona ze względu na Nord Stream 2, politykę historyczną Rosji wobec Izraela, w którym coraz więcej mają do powiedzenia rosyjscy Żydzi.
Wszystko już było, zmieniają się tylko kostiumy historyczne i uwarunkowania. Obserwując trwające od czterech lat – a szczególnie intensywne w ostatnich tygodniach – próby anarchizacji życia publicznego w Polsce, sięgam po encyklopedię i szukam hasła „anarchizm”. Źródłem słowa jest grecki wyraz „anarkhos” oznaczający ni mniej, ni więcej... „bez zasad”. Pasuje jak ulał do sytuacji w Polsce, gdzie opozycja działa tak, jak działa.
Abp Marek Jędraszewski w wywiadzie dla TV Republika powiedział słowa, które dla każdego chrześcijanina powinny być oczywiste jak oddychanie. To człowiek jest koroną stworzenia i to przez pryzmat unikalnej wartości każdego z nas należy oddzielać dobro od zła. A wszelkie „izmy”, które ponad człowieka wynosiły inne wartości (np. klasę robotniczą, „aryjską rasę”), zawsze kończyły się tym samym – masową zbrodnią.
Abp Marek Jędraszewski jest duszpasterzem, jakiego wierni naprawdę potrzebują. Nie posługuje się językiem poprawności politycznej, a swoje biskupie zawołanie „Scire Christum” (Znać Chrystusa) konsekwentnie realizuje w posłudze kapłańskiej.
Z ambasady Rosji w Warszawie wysłano Putinowi analizę szans opozycyjnych kandydatów na prezydenta. Putlerek zaklął pod nosem nad nieudacznictwem „naszych ludzi w Warszawie” i przestawił wajchę. Skoro w Polsce władzy przejąć się nie da, trzeba uderzyć w związki Polski z Ameryką, nagłaśniając polski antysemityzm.