Abp Jędraszewski ma rację
Pisałem niedawno na portalu Niezależna o szaleństwie klimatyzmu czyli o niebezpiecznej ideologii propagowanej pod płaszczykiem troski o środowisko naturalne i walki ze zmianami klimatu.
Pisałem niedawno na portalu Niezależna o szaleństwie klimatyzmu czyli o niebezpiecznej ideologii propagowanej pod płaszczykiem troski o środowisko naturalne i walki ze zmianami klimatu.
W sobotę 11 stycznia 2020 r. kibicowska brać z różnych części Polski ruszy ku Jasnej Górze, gdzie odbywać się będzie dwunasta już odsłona patriotycznej pielgrzymki tego środowiska. To z naszej perspektywy ważne wydarzenie, dzięki któremu fani piłkarscy mogą się spotkać, razem pomodlić i podyskutować o sprawach ważnych.
Od jakiegoś czasu w przestrzeni publicznej rozlega się wołanie o niekatolicki Kościół katolicki. Agnieszka Holland oznajmia, że gdyby miała czas, to założyłaby Kościół chrześcijański, w którym Jezus nie byłby Synem Boga, ale synem kobiety (gwoli ścisłości Jezus jest Synem kobiety i Synem Bożym równocześnie, a Maryja jest Matką Bożą), i w którym nabożeństwa odbywałyby się w planetariach.
Coraz modniejsze jest przekonanie, że kochającym się ślub nie jest do niczego potrzebny. Tego, co dzieje się w sercu, nie można przecież sformalizować i zastąpić papierkiem. W efekcie takiego nastawienia coraz więcej dzieci rodzi się w związkach pozamałżeńskich. Czy istotnie ślub nie ma sensu?
Mijający 2019 rok był na tyle dobry dla Polski, że śmiało można na ten zbliżający się składać życzenia, aby był to rok 2019+.
W Wigilię zgodnie ze staropolskim obyczajem podzieliliśmy się opłatkiem także z bydlątkami domowymi, które u nas reprezentuje czarny Buster, według psiego dokumentu ze schroniska na Paluchu osobnik wielorasowy, 10-letni, czyli doświadczony pan w sile wieku.
Od 1 lipca 2020 r. kobiety w ciąży będą mogły korzystać z bezpłatnych leków. To wynik nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Sąd Najwyższy, krytykując ustawę dotyczącą dyscyplinowania sędziów, wyraził jedynie niewiążącą opinię. Według obowiązującej ustawy zasadniczej – art. 183.1. „Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania”. Konstytucja milczy na temat uprawnień Sądu Najwyższego do wypowiadania się na temat ustaw.
Tuż przed świętami premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że rząd przyjął projekt budżetu na rok 2020, który zakłada brak deficytu.
Od kilku tygodni dowiadujemy się o kolejnych osobach zgłaszających się do prokuratury, CBA oraz dziennikarzy, które twierdzą, że dały łapówkę obecnemu marszałkowi Senatu za podjęcie czynności medycznych. Łapówki w służbie zdrowia to jedna z najbardziej ohydnych pozostałości PRL i pierwszej dekady epoki postkomunistycznej.
Nie wiem, kto ma czas czytać gazetę w Wigilię, żeby zaś w święta odrywać ludzi od rodzin, stołów, telewizorów oraz choinek i męczyć ich polityką, trzeba nie mieć sumienia. Albo być publicystą, który teksty na wtorek pisze (jak ja) w nocy z niedzieli na poniedziałek. Choć choinki i lampki wraz z innymi ozdobami już cieszą oczy, wciąż głowę zaprzątają marszałek Grodzki, nowelizacja ustawy o sądach, nieudane protesty opozycji i kolejne prezydenckie sondaże. A i święta czasem mogą, w zderzeniu z polityką, wzbudzić refleksje mniej wesołe, niżby się chciało.
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie oczekuje od władz Rzeczypospolitej Polskiej ostrej reakcji na wypowiedź prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, który określił ambasadora II Rzeczypospolitej Józefa Lipskiego „bydlakiem i antysemicką świnią”.
Wigilia zastanie dziś wielu naszych rodaków nad ciepłymi morzami – chyba na uboczu żywych chrześcijańskich wspólnot, które na zachodniej czy wschodniej półkuli świętują Narodzenie Chrystusa. Zarazem wielu obcokrajowców – albo osób ze świeżo nabytym polskim obywatelstwem – przygląda się z nostalgią naszemu świętowaniu lub też przyłącza się do naszego łamania się opłatkiem i zasiadania całą wielopokoleniową rodziną do postnej wieczerzy przy stole zaścielonym śnieżnobiałym obrusem.
Na świecie istnieją dwa porządki. Od momentu, gdy nasz gatunek dostał od Boga sumienie, odwrócona została hierarchia wartości. Najwyżej jest nie moc, lecz miłość, nie władza, lecz służba. Wszystkie cywilizacje pogańskie, a nawet te wywiedzione z Księgi, przedkładają nad wszystko dominację. Cuius regio, eius religio, czyja władza, tego religia – nawet w protestantyzmie i prawosławiu książę, car, cesarz mają władzę wyższą od papieskiej i biskupiej.
Już za kilka godzin będziemy wypatrywali pierwszej gwiazdki na niebie, która zgodnie z tradycją da początek wieczerzy wigilijnej. Wigilia Bożego Narodzenia to wyjątkowy i najbardziej rodzinny dzień w roku, a stałym elementem wieczerzy oprócz przełamywania się opłatkiem i składania sobie życzeń jest zostawienie dodatkowego miejsca przy wspólnym stole.
Fenomen polskich kolęd jest zagadką. Nie wiemy, dlaczego właśnie na obszarze dawnej Rzeczypospolitej wykształciła się tak imponująca tradycja bożonarodzeniowa. Żadna inna kultura katolicka – ani Włosi, ani Irlandczycy, ani Portugalczycy nie stworzyli porównywalnego bogactwa kolęd, kantyczek i pastorałek. W żadnym innym kraju nie cieszyły się takim powodzeniem jasełka i chodzenie po kolędzie z turoniem. W polskiej tradycji świąt splatają się wątki religijne, ludowe, narodowe i uniwersalne.
Zagonieni i obojętni wobec siebie. Sformalizowane stosunki w pracy. Wrogość w polityce. Pozorne więzi i pseudobliskość w sferze wirtualnej. Oddaleni od samych siebie, od innych osób i od Boga. Zagubiony w codzienności sens. Czar Wigilii i świąt Bożego Narodzenia polega na tym, że zostajemy w tym czasie obdarowani w czytelny sposób sensem, miłością, bliskością i czułością przez Tego, który jest najważniejszy.
Chrześcijaninem, katolikiem jest się nie tylko w życiu prywatnym, w zaciszu domu czy świątyni, ale też w życiu publicznym, politycznym, społecznym.