Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
30.12.2019 07:42

Putlerek wajchuje

Z ambasady Rosji w Warszawie wysłano Putinowi analizę szans opozycyjnych kandydatów na prezydenta. Putlerek zaklął pod nosem nad nieudacznictwem „naszych ludzi w Warszawie” i przestawił wajchę. Skoro w Polsce władzy przejąć się nie da, trzeba uderzyć w związki Polski z Ameryką, nagłaśniając polski antysemityzm.

Pomysł taki sobie, ale lepszy niż liczenie na tych gamoni w Warszawie. Po przestawieniu wajchy z 2014 r., po napaści na Krym, Tomasz Lis w sekundę zamienił chwalenie pojednania z Rosją na straszenie jej potęgą. Teraz narrację „PiS pcha nas w objęcia Rosji” trzeba zmienić na „PiS prowadzi do wojny z Rosją”. Najgorzej na szkalowaniu przez Putlerka polskiej historii wyjdzie Konfederacja, bo jak na dłoni pokaże się, czym jest: odwrotnością o 180 stopni, żałosną karykaturą tradycji AK i NSZ. Ale i Nowa Lewica miło się odsłoniła: Maciej Gdula powiedział, że zajmując Zaolzie, współpracowaliśmy z Hitlerem jak Sowieci, i zaapelował, by nie eskalować kłótni z Putlerkiem. Przemówiła Nowa Lewica? Raczej „stary Gdula”, ojciec pana Macieja, zastępca płaszczącego się przed Moskwą Czesława Kiszczaka. Szarpanie wajchy jest pożyteczne, bo od nagłych szarpnięć wielu spadają maski.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej