Trzaskowski je żaby w Sorkwitach
Korespondent francuskiej AFP Michel Viatteau, czasem podpisujący się Michel Kwiatkowski-Viatteau, mówi po polsku równie dobrze, jak każdy z nas. Polecam w internecie jego występy w polskich mediach.
Korespondent francuskiej AFP Michel Viatteau, czasem podpisujący się Michel Kwiatkowski-Viatteau, mówi po polsku równie dobrze, jak każdy z nas. Polecam w internecie jego występy w polskich mediach.
Podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę Karty Rodziny wywołało wściekłą reakcję polskiej lewicy, której dwa odłamy – Platforma i SLD – mocno się pokłóciły.
Polacy są tolerancyjni wobec wszelkich grup etnicznych i narodowościowych, cenią ich różnorodność, zatem Trzaskowski doczepia do nich środowiska LGBT, uzasadniając, iż każdy potrzebuje wzmacniania jego tożsamości i ochrony jej.
Cokolwiek by mówić o TVN i PO, jedno jest pewne. Ładnie się ze sobą dobrali. Rafał Trzaskowski, który w reakcji na niewygodne pytania chce wyrzucić dziennikarza z pracy. Budka wraz z Tomczykiem usiłujący zagłuszyć Samuela Pereirę, byle nie pozwolić redaktorowi portalu TVP Info zadać niewygodnego pytania. No i ostatni wyczyn gwiazdy TVN, Kolendy-Zaleskiej, która wyrzuciła ze studia posła Żalka za to, że ten... nie chciał mówić tego, co ona chce.
Dla Leszka Sykulskiego Węgry stały się przykładem polityki wielowektorowej i elastyczności odpowiedniej do naśladowania dla Polski, mimo że Węgrzy nie tkwią między Niemcami i Rosją, lecz w Łuku Karpat. Geopolitykowi najbardziej podoba się „bardzo trzeźwa, realistyczna polityka wobec Rosji”.
Ofiary wykorzystania seksualnego przez duchownych są pośród nas. Wiele z nich od lat ukrywa straszliwą traumę, są wśród nich kapłani, siostry zakonne, ale także nasi przyjaciele i znajomi, ludzie, o których nigdy nie pomyślelibyśmy, że mogą skrywać bolesną ranę doświadczenia przemocy seksualnej w Kościele.
Kultura zachodnia, łacińska, zawsze charakteryzowała się tym, w odróżnieniu od innych kultur, że swój dynamizm budowała na byciu w ciągłej kontrze do samej siebie, ale w imię swoich wartości.
Kryzys gospodarczy to doskonały czas dla wielkich międzynarodowych korporacji. Im bowiem z racji wielkości i akumulacji kapitału łatwo jest przetrwać okres załamania. Inaczej jest, jeśli chodzi o małe firmy.
To będzie już 11. spotkanie prezydentów Polski i USA: Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Podkreśla to nawet, często krytyczny wobec Polski, „Financial Times”. O takiej częstotliwości mogą tylko pomarzyć szefowie państw wielu krajów na świecie, łącznie z tymi skupionymi w G-20 i G-7.
Rafał Trzaskowski nie jest już tym Rafałem Trzaskowskim, którym był jeszcze rok temu, kiedy uszczęśliwiał warszawiaków, podpisując Kartę LGBT. Tym razem Koalicja Obywatelska postanowiła uciekać na siłę od swoich zeszłorocznych postulatów. Nie będzie więc już marszów pod tęczowymi waginkami, szturmów na Jasną Górę i cipkomaryjek.
Jeszcze nie tak dawno część publicystów wieszczyła pewne zwycięstwo Andrzejowi Dudzie niezależnie od czasu i okoliczności, nawet w I turze. Dziś już to tak nie wygląda. Są nawet sondaże dające niewielką przewagę w II turze kandydatowi KO. Co się wydarzyło, że niemożliwe stało się możliwe?
Nie jest tajemnicą, że siły popierające Rafała Trzaskowskiego nie są zachwycone osłabianiem Niemiec i wzmacnianiem roli USA w Polsce. Kiedy prezydent Andrzej Duda ogłasza kolejne etapy umacniania naszego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, politycy PO muszą udawać radość. Jednocześnie upierają się przy utopijnym pomyśle bezpieczeństwa europejskiego.
W czasach PRL-u prawdziwym świętem był dzień, w którym telewizja puściła western albo bajkę Disneya. I tak przez połowę życie patrzyłem na USA. Szarzyzna i toporność PRL-u przygniatały, na tym tle wszystko co amerykańskie robiło olbrzymie wrażanie, do tego stopnia, że młodzi ludzie kolekcjonowali puszki po Coca-Coli i opakowania po gumie „Donald”.
Dzisiejsi dwudziestolatkowie – świadczą o tym wypowiedzi przedstawicieli tego pokolenia – są przekonani, że prawa osób LGBT należą do podstawowych praw człowieka, a „równość małżeńska”, brzmiąca szokująco dla wielu Polaków ze starszych roczników, jest dla nich oczywistością.
Wściekły atak na prezydenta Andrzeja Dudę po podpisaniu przezeń Karty rodziny mógłby budzić zdumienie – wszak de facto jest to jedynie potwierdzenie zasad zawartych w polskiej konstytucji, na którą tak się lubią powoływać politycy partii antypolskich.
Zamieszki na tle rasowym dotarły właśnie ze Stanów Zjednoczonych do Europy. O ile jednak Ameryka boryka się z nimi od lat 60., to Europa względnie od niedawna styka się z tym problemem.
Im bliżej pierwszej tury wyborów prezydenckich, tym bardziej będzie się zaostrzała debata publiczna. Sztabowcy Rafała Trzaskowskiego to ludzie stojący za sukcesem Donalda Tuska i tym samym Platformy Obywatelskiej w 2007 r., i trzeba o tym pamiętać.
Istotną cechą polskiego życia publicznego jest kłamstwo. Oszukiwanie wyborców stanowiło nieustanny rytuał III RP. Efekty tego były czasem wręcz zaskakujące. Kiedy w 2000 roku badano obraz poszczególnych kandydatów na prezydenta, Aleksander Kwaśniewski był nie tylko najbardziej wykształconym spośród ubiegających się o stanowisko głowy państwa, lecz także na przykład... najwyższym z ich. Przypominam, że startowali wtedy Marian Krzaklewski i Andrzej Olechowski. Ten ostatni ze względu na wzrost śmiało mógł grać w pierwszej lidze koszykówki.