Gra w dzieci
Cały świat dostrzega wojnę hybrydową, a przedstawiciele postkomunizmu w Polsce idą za moskiewsko-mińską propagandą w ciemno.
Cały świat dostrzega wojnę hybrydową, a przedstawiciele postkomunizmu w Polsce idą za moskiewsko-mińską propagandą w ciemno.
Wyraźne stawianie granic na arenie międzynarodowej przez rząd Mateusza Morawieckiego przynosi i przynosić będzie tylko pozytywne efekty.
Tragizm upowszechniania się postaw à la Grodzki polega na tym, że osiąganie kolejnych szczebli politycznej kariery – w naszym kraju – niemal automatycznie kojarzy się ze wzrastającym poczuciem bezkarności i wszechwładzy.
Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, które zbliżają się wielkimi krokami, w niezwykły sposób przypominają nam o pewnych, zasadniczych prawdach wiary dotyczących naszego życia.
Pochłonięci jesteśmy ekscesami UE, ale świat nie zwraca większej uwagi na konwulsje poronionego paneuropejskiego projektu i zajmuje się realnymi problemami. Oczywiście wszystko to jest wzajemnie powiązane i dobrze, że w Polsce i kilku innych krajach znalazły się kręgi myślące o przyszłości Europy na serio, czego dowodem jest stopniowe krzepnięcie Trójmorza, najlepszej alternatywy na czasy, gdy Unia sama się wykończy przez samobójcze lewackie programy typu nowych zielonych ładów.
W czwartek kolejny sędzia, z doświadczeniem bardziej politycznym niż orzeczniczym, jednoosobowo wydał decyzję o nałożeniu na Polskę sankcji finansowych. Tym razem rabusie z TSUE chcą od nas milion euro dziennie, dopóki nie zlikwidujemy Izby Dyscyplinarnej.
Kto wypycha Polskę z Unii? Prawo i Sprawiedliwość? Nie, samowola TSUE, arogancja Komisji Europejskiej, oderwane od polskiej rzeczywistości oraz polskiego i unijnego prawa rezolucje Parlamentu Europejskiego, ale też ostatnia niebywała decyzja Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Wykluczenie Krajowej Rady Sądownictwa za stosowanie tych samych, a często nie tak daleko idących instrumentów powołania sędziów, jak w Niemczech czy innych dużych i mniejszych krajach UE, pokazuje, że „demokracja” dla tych państwa to pusty slogan.
W polskiej tradycji to trzecie, po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy, najważniejsze święta. Jeśli w najbliższe dni spory i kłótnie polityczne nie umilkną nawet całkowicie, to z pewnością zejdą na dalszy plan. A my wejdziemy w najgłębszy i najdonioślejszy wymiar istnienia, przeżywając niektóre tajemnice ludzkiego życia.
W piątek 22 października izraelski premier Naftali Bennett spotkał się w Soczi z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Kurtuazyjna wizyta izraelskiego polityka przeciągnęła się, przez co dopuścił się on naruszenia szabatu, który zaczyna się w piątek wraz z zachodem słońca. Mimo złamania praw szabatu, na oficjalnych zdjęciach Bennett wygląda na zadowolonego z toku rozmów z Putinem. Jednak rosyjskie media były o wiele bardziej powściągliwe w ocenie przyjazdu i pobytu w Soczi izraelskiego premiera.
W połowie czerwca 2004 r. w irackiej Karbali panował względny spokój. Walki z szyicką milicją zakończyły się kilkanaście dni wcześniej, powstanie Muktady as-Sadra w mieście przeszło do historii, więc wróciliśmy do nudnej i rutynowej służby patrolowej. W największej tajemnicy zdradzę Państwu, że arabska insurekcja nauczyła mnie bardzo wiele i przyniosła olbrzymią lekcję pokory. Gdybym w tamtym czasie wystawił akcje z moją odwagą na nowojorskiej giełdzie, to nikt nie dałby za nie przysłowiowego funta kłaków. Robiłem jednak wszystko, by nic po sobie nie pokazać, i chyba mi się to udawało, ponieważ moi podwładni przychodzili do mnie z wieloma sprawami, prosząc o poradę, a takie zachowanie świadczyło, że mieli pełne zaufanie i doceniali trzeźwość umysłu swego dowódcy.
Bezczelność mediów opozycji, jeśli chodzi o prowokację Putina i Łukaszenki względem Polski, przekracza kolejne granice. W swoim cynizmie stają się wręcz ostentacyjni, niespecjalnie już udając, odsłaniając w sposób pełny swoje prawdziwe intencje.
To zastanawiające, że człowiek z wieloma zarzutami o charakterze kryminalnym cieszy się tak wielką estymą wśród sędziów. Parę dni temu sędzia Joanna Bis-Banach z Sądu Rejonowego w Lublinie ze Stowarzyszenia Iustitia uchyliła zakaz opuszczania kraju i dozór policji wobec Bartosza Kramka z Fundacji Otwarty Dialog.
Ostatnie postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące Polski to decyzje zupełnie bezczelne, nieliczące się z prawem ani traktatami, jak również elementarną przyzwoitością. To działania mające charakter dyktatu, co więcej narzucanego jednoosobowo – takimi w końcu są decyzje w sprawie Turowa (sędzia Rosario Silva de Lapuerta) czy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (sędzia Lars Bay Larsen).
Uzbekistan, najludniejszy kraj Azji postsowieckiej. To stąd Sowieci zaatakowali Afganistan w 1979 r. To tutaj mieścił się sztab gen. Andersa i to tu zaczęła się w 1942 r. ewakuacja polskiej armii i polskich cywili po pakcie Sikorski-Majski. Jestem tu z okazji wyborów prezydenckich jako oficjalny obserwator z ramienia Parlamentu Europejskiego.
Artur Walczak jest w stanie ciężkim po tym, jak na gali PunchDown 5 doznał uszkodzenia mózgu. Prokuratura wszczęła już w tej sprawie śledztwo.
Stołeczny ratusz prowadzi brudną grę wokół 11 listopada. Nikt nie jest zaskoczony, że Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do odwołania złożonego przez prezydenta m.st. Warszawy, który nie zgodził się z decyzją wojewody mazowieckiego o zarejestrowaniu Marszu Niepodległości jako zgromadzenia cyklicznego.
Obowiązkiem polityków jest przewidywanie najgorszego scenariusza wydarzeń, zwłaszcza dotyczących bezpieczeństwa Polski. Napór organizowanych przez białoruskie służby migrantów w imię odpowiedzialności za kraj mamy obowiązek traktować jako hybrydowe przygotowanie do pełnoskalowej agresji zbrojnej, nie tylko ze strony dyktatora z Mińska, ale i jego moskiewskich mocodawców.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podjął w ostatnich kilku latach wiele niekorzystnych dla Polski decyzji, które wzbudziły ogromne wątpliwości co do ich zasadności. Szczególnie ta niedawna, dotycząca nałożenia kary za niewygaszenie kopalni Turów.