Komu wolno sypiać z Putinem
Marine Le Pen, wraz z grupką poważnych polityków Unii Europejskich (m.in. Orbanem), tzw. eurosceptyków, spotkała się w sobotę w Warszawie z premierem Morawieckim i prezesem Kaczyńskim.
Marine Le Pen, wraz z grupką poważnych polityków Unii Europejskich (m.in. Orbanem), tzw. eurosceptyków, spotkała się w sobotę w Warszawie z premierem Morawieckim i prezesem Kaczyńskim.
Mieszkańcy wielkich miast, jak Warszawa czy Poznań, wspominają lata 90. jako eldorado. Do Polski zaczęły wtedy wchodzić pierwsze międzynarodowe korporacje. Ludzie, którzy znajdowali w nich pracę, zarabiali ogromne, jak na ówczesne warunki, pieniądze.
Sąd Najwyższy zdecydował, że aktywistka „Babcia Kasia” została ostatecznie uniewinniona od zarzutu naruszenia nietykalności cielesnej policjantów w kwietniu 2021 r. To o niej posłanka Lewicy Anna Żukowska powiedziała, że jest „agresywna, prymitywna, lży i bije ludzi”.
Z wielkim smutkiem dowiedziałam się, że z powodu COVID-19 zmarł 32-letni syn odważnej i bezkompromisowej dziennikarki, działaczki antykomunistycznego podziemia Jadwigi Chmielowskiej. Jestem tą informacją wstrząśnięta – odszedł kolejny człowiek, który być może mógłby żyć, gdyby nie kampania przeciw szczepieniom.
Do kin trafiła „Lokatorka”. Film fabularny w reżyserii Michała Otłowskiego. Obraz pod wieloma względami przerażający. I dogłębnie przejmujący.
Świat zamarł w oczekiwaniu na nowe informacje o wariancie omikron. Tymczasem tylko jeden sektor wydaje się zachwycony nową mutacją koronawirusa. Ceny akcji takich firm, jak Pfizer czy Moderna, wystrzeliły w górę. Firmy farmaceutyczne należą do największych wygranych pandemii. W ostatnich latach poniosły one największe wydatki na lobbing w swojej historii, ale to inwestycja o ogromnej stopie zwrotu.
Mój niedoszły zawód psychologa przysparza mi do dzisiaj wiele interesujących spostrzeżeń, szczególnie w analizie zjawisk politycznych. Okazuje się, że może też dostarczyć całkiem sporo wiedzy, jeżeli chodzi o politykę w jej najszerszym wymiarze, czyli geopolitykę. Dzisiaj wszyscy liczący się sztabowcy świata próbują rozstrzygnąć, czy Rosja uderzy na Ukrainę i jak bardzo jest w stanie zaangażować się w ten konflikt. Liczone są siły inwazyjne i potencjalny opór Ukraińców. Kalkuluje się możliwe straty i zyski Kremla z rozpętania nowej wojny. To wszystko nie ma sensu. Moskwa oczywiście ma dosyć sił, jeżeli zechce, zająć całą Ukrainę. Być może pod pozorem awantury Białorusi z Polską przesunęła wojska, które mają wziąć udział w tej wojnie.
Na Zachodzie (w tym w Polsce) eksperci, analitycy i politycy mają odmienne zdania co do tego, czy Rosja zaatakuje Ukrainę na większą skalę. Zwykle to eksperci są bardziej alarmujący niż politycy, którzy wolą posługiwać się bardziej dyplomatycznym językiem, a nierzadko zamiatać problemy pod dywan.
Wygląda na to, że skandal z udziałem unijnego wymiaru sprawiedliwości oraz polityków największej frakcji Parlamentu Europejskiego zainteresowanie budzi głównie w Polsce.
Donald Tusk wyszedł z nory, w której się schował po informacjach „Liberation”, i postanowił udzielić wypowiedzi do mikrofonu Onetu. Z tego, co mówi, wynika, iż obawia się, że wybory zostaną sfałszowane. Planuje wspólnie z KOD powołanie inicjatywy na rzecz kontrolowania wyborów. To nie są dobre wieści dla PiS. Nie dlatego, że uniemożliwi to fałszerstwa. W uczciwej grze można przecież przegrać. Problemem jest, że KOD walczący o przejrzystość wyborów jest tak przekonujący, jak bolszewik walczący o pokój.
Polska jest oazą politycznej stabilności. Na przykład w Bułgarii właśnie mają się odbyć po raz czwarty w ciągu roku (!) wybory do parlamentu. Z kolei w Austrii mamy czwartego kanclerza w ciągu czterech lat. W Niemczech zmienił się rząd, do którego po paru kadencjach wrócili Zieloni i liberałowie z FDP.
W ostatni weekend Warszawa stała się centrum europejskiej myśli prawicowej i konserwatywnej.
Na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski złożył do budżetu państwa na rok 2022 wniosek o wykreślenie 236 mln zł subwencji na nauczanie niemieckiego jako języka mniejszości. Pieniądze te powinny być wydane na potrzeby Polonii w Niemczech i nauczanie języka polskiego – uzasadniał Kowalski.
Obecna obrona polskiej granicy zwróciła moją uwagę na znamienny fakt – jak często w naszej historii (i mitologii) do roli symboli urastają bohaterskie obrony, a jak rzadko zwycięskie szturmy.
Wszystko jasne. Niemiecki tygodnik podał kierunki i cele rosyjskiego ataku, scenariusz działań, a także siły, jakie zostaną użyte do zaatakowania Ukrainy przez rosyjską armię. Tak po prostu. Ponoć plan leży już na Kremlu i, podobnie jak zgromadzone od dawna na granicy wojsko, czeka tylko na podpis prezydenta Putina, aby ruszyć na Kijów. I co? Tak będziemy siedzieć i czekać, aż Rosja podporządkuje sobie kolejnego sąsiada?
Chiński wywiad prowadzi coraz bardziej intensywne rozpoznanie polskiej armii. Gromadzi nie tylko dane dotyczące polskich żołnierzy, lecz także próbuje zdobywać informacje na temat szczegółów naszej współpracy z NATO i planów zwiększenia potencjału obronnego. W tym celu Chińczycy nie tylko próbują poszukiwać i werbować źródła informacji, ale wykorzystują nowe technologie, prowadząc operacje w cyberprzestrzeni.
Są takie filmy, które zostają z nami na długo. I takim pozostaje, bez wątpienia, obraz „Kapitan Wołkonogow uciekł” reżyserskiego duetu Nataszy Mierkułowej i Aleksieja Czupowa. O czym jest ten film? Na pierwszy rzut oka to opowieść o ucieczce enkawudzisty przed śmiercią, na którą skazać go chcą jego dawni towarzysze.
Zachowanie Marty Lempart podczas niedawnego najścia jej grupy na warszawską siedzibę Prawa i Sprawiedliwości wzbudziło wiele pytań o dalszą obecność tej feministycznej liderki w polskiej polityce. Niektórzy zdążyli już nawet ogłosić jej koniec, inni ostrożniej ograniczyli się do pytania, czy to już…? Na oba odpowiedź jest przecząca.