Minimalizm to za mało
O ile mecz otwarcia między Katarem a Ekwadorem był jednym z najsłabszych w historii mundiali, o tyle dla postronnego widza spotkanie Polska–Meksyk stało na jeszcze niższym poziomie. Od naszych reprezentantów, grających w tak utytułowanych klubach, jak Barcelona, Juventus, Napoli czy Aston Villa, musimy wymagać więcej. Jeśli nie podołają w starciu z Arabią Saudyjską, to najlepsze pokolenie polskich piłkarzy w XXI w. zmarnuje szansę. Zostanie – słusznie – uznane w powszechnym odbiorze za stracone.