Rok sztucznej inteligencji
Większość czołowych firm ma już za sobą pierwsze wdrożenia AI, jednak głównie za oceanem. W wyścigu technologicznym walczą ze sobą Amerykanie i Chińczycy. Europa, w tym Polska, jak zwykle została w tyle.
Większość czołowych firm ma już za sobą pierwsze wdrożenia AI, jednak głównie za oceanem. W wyścigu technologicznym walczą ze sobą Amerykanie i Chińczycy. Europa, w tym Polska, jak zwykle została w tyle.
Litwa, która podobnie jak Polska jest jednym z krajów najbardziej narażonych na cały wachlarz rosyjskich prowokacji: od militarnych po cybernetyczne, dezinformacyjne i telekomunikacyjne, sukcesywnie rozszerza swoje zdolności obronne i buduje świadomość społeczną przed możliwymi zagrożeniami ze strony agresywnego sąsiada.
Donald Tusk się „pomylił” w sprawie kontrasygnaty i postanowił swój błąd wycofać. Zupełnie się przejęzyczył – jak ten mąż, co chciał poprosić żonę o sól, a wyszło mu „ty stara ruro, zmarnowałaś mi 30 lat życia”.
Rodzina, obok Kościoła katolickiego, jest najbardziej obrzydzaną, znienawidzoną i atakowaną wspólnotą przez środowiska lewicowe i liberalne oraz związane z nimi ideologie – np. genderyzm i LGBT. W ich przekonaniu zniszczenie tych wspólnot jest niezbędnym warunkiem uszczęśliwienia człowieka.
We wtorek po kolejnym spotkaniu z częścią środowiska prawniczego Donald Tusk zapowiedział łamanie prawa w imię „demokracji walczącej”. Dobrze jest analizować politykę i mieć o niej większe niż mgliste pojęcie – wówczas przekonamy się, że te słowa nie wzięły się znikąd.
Jakiś czas temu Donald Tusk kontrasygnował decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o nominacji sędziego Krzysztofa Wesołowskiego na stanowisko przewodniczącego Zgromadzenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.
W ostatnich dniach doszło do wtargnięcia rosyjskich dronów kamikadze na tereny Polski, Rumunii i Łotwy. Do takich „incydentów” dochodziło wcześniej, także jeśli chodzi o rakiety. Ale ostatnio zdarza się to jednak częściej. To może być przypadek, ale co, jeśli nie?
Manipulacje premiera Donalda Tuska przy nominacji przewodniczącego zgromadzenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego pchają nasz kraju ku prawnej anarchii. Skrajnie upolitycznione stowarzyszenie sędziów Iustitia wydaje się najwyższym, pozakonstytucyjnym ośrodkiem władzy.
Ujawniony przez Republikę i „Gazetę Polską” fakt dwukrotnego – w ciągu czterech miesięcy – zarażenia bakteriozą Banku Genów Ziemniaka w Boninie powinien wywołać trzęsienie ziemi – natychmiastowe dymisje w Instytucie Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, a także działania służb specjalnych i kontrole Ministerstwa Rolnictwa.
Czegoś tak kuriozalnego i godzącego w niezawisłość sędziowską – a przede wszystkim upokarzającego – jeszcze przy okazji reformowania sądownictwa nie było. Otóż Adam Bodnar – pod wpływem ogromnych nacisków liberalno-lewicowej części środowiska prawników i sędziów – postanowił wespół z Donaldem Tuskiem podzielić przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości na trzy kategorie.
Niejeden Polak, patrząc dziś na twarze przedstawicieli rządu, ma wrażenie, że wszystko jest w porządku. Mają garnitury, krawaty, są ogoleni. W czym problem? Przecież to ludzie kulturalni, na poziomie. Przypomina się film „Wystarczy być” Hala Ashby’ego, w którym ten reżyser pokazał, jaką karierę polityczną robi przypadkowo odkryty na ulicy podczas wypadku niepełnosprawny umysłowo ogrodnik, którego tożsamości nie można było ustalić.
Ileż to razy władze w Berlinie w ciągu ostatnich dwóch i pół roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę swoimi decyzjami dawały do zrozumienia, że prędzej czy później Rosję trzeba dopuścić do głosu i stopniowo wznowić z nią współpracę?
Jedną z pierwszych decyzji po nielegalnym przejęciu TVP było usunięcie z serwerów serialu „Reset” autorstwa Michała Rachonia i prof. Sławomira Cenckiewicza. Szczęśliwie system medialny nie jest już tak szczelnie domknięty.
Dbałość o kontakt z ludźmi, a przede wszystkim o dotarcie do przyszłych pokoleń, to fundament uprawiania polityki.
Czy wiecie, czym zajmował się Zbigniew B.?
W ostatnich tygodniach Alaksandr Łukaszenka pomiędzy wierszami dawał do zrozumienia, że jest już wiekowy, czas na młodszych i może udać się na dłuższy odpoczynek.
Wszyscy na świecie się rozpisują, że Rosja, Iran i Chiny chcą wpłynąć na wybory w USA, a nie dostrzegają groźnych sygnałów od najlepszego sojusznika, czyli Wielkiej Brytanii.
Sondaże w ostatnim czasie pokazują kruszenie się niewielkiej (a i tak wątpliwej) przewagi KO nad PiS.