Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
10.09.2024 08:30

Koniec z pozorami

Ileż to razy władze w Berlinie w ciągu ostatnich dwóch i pół roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę swoimi decyzjami dawały do zrozumienia, że prędzej czy później Rosję trzeba dopuścić do głosu i stopniowo wznowić z nią współpracę?

Najpierw w kontekście zakończenia wojny na Ukrainie, a później w pozostałych sektorach, bo jak wiemy, wspólnych wektorów na linii Berlin – Moskwa przez lata nie brakowało. Teraz kanclerz Olaf Scholz mówi, że należy zorganizować konferencję pokojową z udziałem przedstawicieli reżimu Władimira Putina. Nieważne, czy odbyłaby się ona za tydzień, czy za miesiąc, bo już teraz wszyscy wiemy, jakie stanowisko przedstawiłby Kreml w trakcie rzeczonych rozmów. Władimir Putin wielokrotnie powtarzał, że albo cały proces odbędzie się na jego zasadach, albo o zakończeniu wojny nie będzie mowy. Tymczasem Scholz usilnie próbuje przywrócić Rosję do międzynarodowego głosu. Widać, że Berlin powoli kończy z pozorami, a to dla Ukrainy niezbyt optymistyczna wiadomość. Chyba że w Kijowie także myślą nad pewnymi ustępstwami. Jeżeli tak, to jest to nic innego jak oddanie pola agresorowi. Czy pod naciskiem Berlina? Bardzo możliwe. 
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej