Czy uśmiechnięty populizm faktycznie zdecyduje się na pełną bandyterkę i, mimo prezydenckiego weta, będzie, jak zapowiadali Tusk i Sikorski, próbował przyklepać berlińskie SAFE? W teorii polskie prawo i konstytucja nie pozostawiają mu w tej sprawie żadnego pola manewru, jednak jeśli chodzi o łamanie zasad, to ta władza wielokrotnie pokazała, że „sky is the limit" i nie ma dla niej rzeczy niemożliwych.
Gdybym jednak miał bawić się w przepowiadanie przyszłości, to bardziej prawdopodobne wydaje się, że zamiast wspomnianej ostentacyjnej bandyterki prawno-konstytucyjnej, wybierze inną opcję. Że rękę uśmiechniętemu populizmowi poda Bruksela i wspólnie, za pomocą na przykład jakiegoś unijnego mechanizmu ad hoc wymyślonego bądź zreinterpretowanego, po raz kolejny będą usiłowali wepchnąć Polakom w gardło tę niemiecką pożyczkę. Niezależnie jednak od tego, jaką drogą pójdą, cel pozostanie ten sam – czyli związanie polskiej obronności z unijną warunkowością. W końcu to, na ten moment, najważniejsze, wręcz ostateczne zadanie uśmiechniętego premiera. W tym kontekście weto prezydenta to wygrana bitwa, ale na pewno nie jest to koniec wojny o naszą suwerenność. Tym ważniejsze jest, by we właściwy sposób przedstawiać Polakom to, co chce zrobić Tusk. Nie tylko jeśli chodzi o zagrożenia związane z patologiami, które tworzy berliński SAFE. Także nazywać po imieniu to, czym jest ta próba obejścia prezydenckiego weta. Mamy tu bowiem do czynienia z uderzeniem w fundamenty demokracji, z sytuacją na swój sposób analogiczną do próby puczu, jakim były działania Tuska, Bodnara i Giertycha, aby nie dopuścić do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Uśmiechnięta władza w ten sposób neguje wynik demokratycznych wyborów, pokazuje, że głos milionów Polaków nic dla niej nie znaczy. Tak naprawdę więc te machlojki, które uśmiechnięty populizm zaraz będzie urządzać w sprawie weta i SAFE, to coś dużo poważniejszego niż kolejny atak na Nawrockiego. To destabilizacja naszego systemu politycznego oraz uderzenie w polskie społeczeństwo i jego prawo do decydowania o tym, kto rządzi w Polsce.