Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech Mucha,
01.01.1970 01:00

Miszka z zarzutami

Michał Kołodziejczak, prezes komiczno-strasznej organizacji AgroUnia, usłyszał zarzuty. Chodzi o protesty, do jakich doszło w Warszawie w połowie marca. Wówczas to ludzie zwiezieni przez Kołodziejczaka zablokowali centrum miasta, zapalili opony i wysypali jabłka na ulice.

Protest nie był zgłoszony w stołecznym ratuszu, a w jego wyniku oprócz potężnych korków powstały zniszczenia – uszkodzenie nawierzchni jezdni i sygnalizatora, a łączne straty zostały wycenione na ok. 190 tys. zł. – Biorąc pod uwagę zarzuty, możemy mówić nawet o kilku latach pozbawienia wolności – mówił kom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji. Zasadność zarzutów nie ulega wątpliwości. Wątpliwa jest (o czym pisze na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennej” Jacek Liziniewicz) proweniencja Miszki Kołodziejczaka, nachalnie promowanego przez kojarzone z opcją prorosyjską internetowe portaliki i dziwne persony w typie Aleksandra Jabłonowskiego vel Wojciecha Olszańskiego vel Jaszczura. Sam Kołodziejczak widziałby się zapewne w butach nowego Andrzeja Leppera. Pytanie tylko, czy prędzej nie zamieni ich na więzienne chodaki. Tak czy siak, wygodniejsze niż onuce.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE