Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dawid Wildstein
26.03.2026 11:30

Kozioł ofiarny Szłapka

Rzecznik rządu to jedna z mniej sympatycznych postaci, jakie funkcjonują w polskiej polityce. Mowa przecież o człowieku, który jest wysyłany na najgorszy odcinek walki propagandowej „uśmiechniętego populizmu” i musi bronić najbardziej kuriozalnych decyzji tej władzy.

To polityk, który zamiast informować Polaków o działaniach rządu, zrobił ze swojego urzędu ośrodek dezinformacji. I to wyjątkowo topornej, na poziomie awantur i wyzwisk z internetu. W końcu to człowiek urządzający regularnie seanse na krytyczne wobec władzy media, ze szczególnym uwzględnieniem Republiki – pokazując tym samym, że w „uśmiechniętej” Polsce panują standardy, takie jak za późnego Wiktora Janukowycza. Jednak spotkała go ostatnio za to kara. I, co ciekawe, wymierzona przez samego Donalda Tuska. Otóż premier zmusił Szłapkę, by ten przeprosił za niego za kłamstwa w sprawie porodówki w Lesku. Umiłowany przywódca po raz kolejny pokazał, jak traktuje swoich ludzi. Bez mrugnięcia okiem zrzuca na nich swoje winy – przecież celem tej hucpy było to, żeby na koniec dnia odbiorcy propagandy byli przekonani, że to rzecznik rządu kłamał. Kozioł ofiarny Tuska – oto prawdziwa funkcja Szłapki, i trudno mu jej zazdrościć.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej