Czy to uznanie dla tego dorobku spowodowało, że rząd Tuska postanowił przekształcić Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Dmowskiego i Paderewskiego w Instytut Myśli Politycznej im. Narutowicza? Nie, spowodowała to nienawiść rządzących do Polski. Ponieważ Polska ma w swojej historii liczne piękne karty, musimy wyrzucić je z podstawy programowej w szkołach. A że jedną z nielicznych kart haniebnych było zabójstwo prezydenta Narutowicza, to postaramy się je jak najszerzej nagłośnić. By Polsce dokopać. Wyrzucając Dmowskiego i Paderewskiego, oczywiście nie wstawimy w ich miejsce Piłsudskiego. Co to, to nie. Bo on dla Niemców i Ruskich jeszcze gorszy od tamtych diabeł. Narutowicz jest dla obecnej władzy bohaterem tylko dlatego, że go zabił Polak. Gdyby nie doszło do tej zbrodni, oni wyrzuciliby również Narutowicza, syna powstańca styczniowego, którego mama wychowywała w duchu patriotycznym, z podstawy programowej.
Bo Polacy to mordercy
Gabriel Narutowicz był cieszącym się ogromnym uznaniem na świecie naukowcem od hydrotechniki, budownictwa wodnego i gospodarki wodnej w ogóle. Zajmował się regulacją Renu, a potem, w niepodległej Polsce, jako minister robót publicznych – Wisły.