70-metrowa tkanina została ręcznie wyhaftowana w XI wieku prawdopodobnie w okolicach Canterbury. Składające się z 58 scen dzieło często nazywane średniowiecznym „komiksem”. Z pomocą wełnianych nici przedstawiono na niej historię podboju Anglii przez Wilhelma Zdobywcę oraz bitwę pod Hastings z 1066 roku. Było to propagandowe dzieło opowiadające historię podboju anglosaskiego świata przez normańskiego najeźdźcę zakończonego bitwą, która zmieniła historię Wysp Brytyjskich.
Zamówiona została przez normańskiego patrona, ale wykonana przez angielskie hafciarki. Po wykonaniu został przewieziony do Normandii, by przypominać o tryumfie tamtejszego władcy.
Również dzisiaj ma ono polityczny wymiar. Wypożyczenie bezcennego dzieła i organizację wystawy omawiali ustępujący już premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron. Rozmowy toczyły się w ramach nowego otwarcia po latach wywołanego Brexitem ochłodzenia w stosunkach na linii Londyn-Paryż.
Wielki powrót. Ale na chwilę
Po niemal tysiącu lat dzieło wróciło na brytyjską ziemię. Wczesnym rankiem ok. godz. 3, specjalny transport zawitał do Londynu.
To dopiero trzecia podróż zabytku. Wcześniej podróżowała tylko do Paryża - raz za czasów Napoleona, a drugi raz w czasie II wojny światowej, na żądanie niemieckich władz okupacyjnych.
Teraz starannie zapakowana tkanina przejechała Kanał La Manche.
The Bayeux Tapestry has arrived in the UK, for the first time since it is believed to have been created here nearly 1,000 years ago.
— BBC Breakfast (@BBCBreakfast) July 10, 2026
Culture Editor Katie Razzall was there for #BBCBreakfast for the much anticipated moment it arrived at the British Museumhttps://t.co/sAdtA8bqi2 pic.twitter.com/VEKvmUA0Fr
Zainteresowanie biletami w Londynie jest ogromne. Gdy 1 lipca ruszyła sprzedaż, czas oczekiwania w wirtualnej kolejce wynosił ponad godzinę.
Pierwsza pula biletów, obejmująca wejścia od września do grudnia, już się wyczerpała, kolejne - na terminy od stycznia do lipca 2027 roku - mają być udostępniane później.
Tkaninę będzie można oglądać w Muzeum Brytyjskim od 10 sierpnia do 11 lipca 2027 roku.
Głosy niezadowolenia
W związku z wyjazdem zabytku pojawiły się również głosy przeciwne i to po obu stronach kanału.
„Niebezpieczny pomysł” - tak o pomyśle przewiezienia tkaniny powiedziała szefowa Muzeum Tkaniny z Bayeux Isabelle Attard.
Przeciwny pomysłowi był również słynny brytyjski malarz David Hockney, który przez wiele lat mieszkał w Normandii. „Niektóre rzeczy są zbyt cenne, by ryzykować" - przekonywał.
Nierażeni krytyką politycy sfinalizowali swój pomysł.
„Tkanina z Bayeux jest niedokończoną opowieścią. Jej zakończenie nam umyka, ostatnia scena nie domyka historii. Być może właśnie w tym tkwi jej współczesna siła. To do nas należy napisanie kolejnego rozdziału - w duchu szacunku, zaufania i odnowionego sojuszu”
- podkreślił francuski prezydent Macron na łamach brytyjskiego "The Times".
„To nasza wspólna europejska historia. Kontynuujmy budowę przyszłości tej więzi między obiema stronami kanału La Manche” - dodał.
La Tapisserie de Bayeux a pris le chemin de Londres. Ce trésor millénaire qui raconte notre histoire commune traverse la Manche. Merci aux équipes qui ont rendu possible ce geste historique de confiance, de culture et d’amitié.
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) July 9, 2026
Vive l’Entente cordiale ! pic.twitter.com/IgaiYtyYOB