Prokuratura Okręgowa w Warszawie od lipca 2025 r. prowadzi śledztwo dotyczące publikacji tzw. taśm Giertycha m.in. na antenie TV Republika. Chodzi o rozmowę pomiędzy Romanem Giertychem i Donaldem Tuskiem.
W czerwcu 2025 roku Telewizja Republika ujawniła "Taśmy Giertycha". Na jednej z upublicznionych rozmów mecenas rozmawiał z bohaterem afery GetBack, Leszkiem Czarneckim. Podczas niej padło m.in. z ust biznesmena, że jeżeli w wyborach parlamentarnych w 2019 roku "PiS nie wygra" to on "nie ma problemu sądzić się w Polsce". Na nagraniu słychać także, jak panowie dyskutują o tym, by spotkać się w luksusowym hotelu w Wenecji, w koszt najtańszego pokoju za noc to ponad 10 tys. zł.
Prokuratura w toku śledztwa zażądała od Telewizji Republika uchylenia tajemnicy dziennikarskiej. Miałby zostać z niej zwolniony Piotr Nisztor. Nie zgodził się na to sąd I instancji. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Jednak sąd po raz kolejny pozostał przy swoim poprzednim zdaniu.
Decyzja jest prawomocna, a w uzasadnieniu czytamy, że "tajemnica dziennikarska, jak słusznie zwrócił uwagę sąd, nie obejmuje bowiem mechanizmów pracy redakcji i osób biorących udział w procesie wydawniczym i dopuszczeniu przekazanego materiału do publikacji".
"W zakresie zaś informacji dotyczących »uzyskania« nagrania rozmów, których również we wniosku domaga się prokurator – to zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych"
- czytamy w uzasadnieniu do postanowienia.
Właśnie otrzymałem prawomocną decyzję sądu o odmowie uchylenia mi tajemnicy dziennikarskiej ws. taśm Romana Giertycha ujawnionych przez @RepublikaTV. Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji.👇👏 pic.twitter.com/xY9XevfUg9
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) August 11, 2026
"Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji"
- skomentował Piotr Nisztor.