Publicysta Telewizji Republika Piotr Matczuk został w środę zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA i przewieziony do prokuratury w Rzeszowie. Służby zatrzymały wczoraj także Annę Plakwicz z Kancelarii Prezydenta.
Matczuk opublikował wczoraj wieczorem w sieci wpis, w którym podziękował za udzielone mu wsparcie.
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie! To więcej niż pomoc - dzisiejszy dzień pokazał mi jak wielka moc jest w ludziach bliskich. Dziękuję przyjaciołom, którzy wspierali mnie i moją rodzinę. Dziękuję TV Republika i tysiącom wspaniałych widzów! Taka wspólnota nie może przegrać! Dni karykaturalnej dyktaturki są policzone!
– oświadczył.
SDP: żądamy pełnego wyjaśnienia od prokuratury
Zarząd Główny SDP wydał specjalny komunikat, w którym podkreślono, że "wyraża stanowczy protest przeciwko zatrzymaniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne redaktora i publicysty Piotra Matczuka, które miało miejsce 23 września 2026 roku, oraz przeciwko rażąco nieproporcjonalnemu sposobowi przeprowadzenia procedur śledczych".
Zastosowane przez organy ścigania środki – w tym poranne zatrzymanie o godzinie 6:00 w miejscu zamieszkania oraz przymusowy transport na drugi koniec Polski do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie – uznajemy za działanie całkowicie bezpodstawne i noszące znamiona politycznej „pokazówki”. Piotr Matczuk jest osobą publiczną, powszechnie znaną i regularnie występującą w mediach. Jest stałym komentatorem w TV. Republika i w Radiu Wnet, gdzie przedstawiane są także poglądy opozycyjne w stosunku do rządzących. Piotr Matczuk nigdy nie ukrywał się przed organami wymiaru sprawiedliwości, a w toczącym się od dawna postępowaniu składał już wcześniej obszerne wyjaśnienia jako świadek. W tej sytuacji nie istniała żadna obiektywna przesłanka (taka jak ryzyko ucieczki czy matactwa), która uzasadniałaby rezygnację ze standardowego trybu wezwania na przesłuchanie na rzecz siłowego doprowadzenia
– czytamy.
Jak dodano: "sposób, w jaki potraktowano redaktora Matczuka, godzi w elementarne standardy praw człowieka i zasady wolności słowa demokratycznego państwa. W ocenie CMWP SDP ma na celu wywołanie tzw. efektu mrożącego w środowisku dziennikarskim. Medialne epatowanie zatrzymaniem i stosowanie środków przymusu wobec publicysty, któremu po przesłuchaniu nie wnioskowano nawet o tymczasowy areszt, interpretujemy jako próbę publicznego zdyskredytowania i zastraszenia osób o poglądach krytycznych wobec obecnych władz państwowych".
Żądamy od Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie oraz koordynatorów służb specjalnych pełnego wyjaśnienia powodów podjęcia tak drastycznych kroków. Apelujemy do instytucji stojących na straży praworządności oraz międzynarodowych organizacji monitorujących wolność mediów o pilne objęcie tej sprawy niezależnym nadzorem. Zarzuty i spory prawne powinny być rozstrzygane na drodze rzetelnego, transparentnego procesu, a nie poprzez widowiskowe akcje służb, które niszczą zaufanie obywateli do organów państwa.
– podkreślono. Pod dokumentem podpisała się dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP.