Główna Nagroda Wolności Słowa dla Katarzyny Gójskiej
Dziś w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odbyła się Gala 32. Konkursu Dziennikarskiego z Nagrodami SDP. Najważniejsze wyróżnienie plebiscytu, czyli Główną Nagrodę Wolności Słowa, otrzymała dziennikarka Telewizji Republika, Katarzyna Gójska. Została ona uhonorowana "za przygotowanie i prowadzenie debat prezydenckich wyemitowanych w TV Republika w 2025 roku".
"Jego profesjonalizm i pasja zasługują na najwyższe uznanie". Prezes TV Republika odebrał Laur Wolności Słowa
Dr Jolanta Hajdasz w laudacji wskazała, że "wolność słowa nie jest wartością daną raz na zawsze, jest jak tlen, zauważamy jej brak dopiero wtedy, gdy zaczyna go brakować".
W czasach, gdy rzetelność dziennikarska bywa wymylona z koniunkturalizmem, a odważne zadawanie pytań nazywa się agresją i brakiem profesjonalizmu, rola dziennikarza z całą pewnością staje się i jest misją. Misją stania na straży prawdy. Dziś mamy zaszczyt uhonorować osobę, dla której ta misja jest fundamentem pracy zawodowej. Główna nagroda wolności słowa dla redaktor Katarzyny Gójskiej to nie tylko docenienie jej warsztatu, ale przede wszystkim wyraz uznania dla jej dziennikarskiej odwagi, niezłomności i konsekwencji. Zarząd Główny SDP nagrodził panią redaktor za przygotowanie i prowadzenie debat prezydenckich wyemitowanych na antenie Telewizji Republika w ubiegłym roku. W chwilach kluczowych dla polskiej demokracji, gdy ważyły się losy najważniejszego urzędu w państwie, Katarzyna Gójska udowodniła, że debata publiczna może być merytoryczna, ostra, ale przede wszystkim wolna od nacisków i do tego jeszcze wciągająca i ciekawa dla odbiorców. Cztery debaty organizowane przez Telewizję Republikę miały fundamentalny wpływ na dynamikę oraz ostateczny przebieg ubiegłorocznej kampanii wyborczej. W kluczowym dla kraju momencie stały się one dla milionów Polaków główną i niezależną platformą merytorycznej dyskusji o przyszłości państwa. Debaty, które prowadziła Katarzyna Gójska, nie były tylko technicznie poprawnymi wywiadami. To, że profesjonalnie pani redaktor potrafi takie wywiady przeprowadzać, to wszyscy wiemy. Debaty były starciem na argumenty, w którym prowadząca z niezwykłą determinacją dążyła do ujawnienia pełnej prawdy o programach i intencjach kandydatów
– powiedziała.
Dodała, iż dzięki charyzmie i profesjonaliuzmowi red. Gójskiej "debaty zestały się naprawdę istotnym punktem odniesienia dla polskiego społeczeństwa, ukazały wszystkich startujących kandydatów w ten sam sposób, dając im wszystkim równe szanse na zdobycie serc i głosów wyborców".
Upór telewizji Republika, by zorganizować debatę dla wszystkich kandydatów, podczas gdy telewizja polska w likwidacji organizować ją chciała od razu tylko dla dwóch i to przed pierwszą turą wyborów, to było tak naprawdę, powtarzam jeszcze raz, punktem zwrotnym kampanii. Ta debata w Końskich wywróciła stolik tych wyborów ustawionych przez rządzącą ekipę pod jednego kandydata
- oznajmiła.
Katarzyna Gójska zwróciła uwagę, że "tak naprawdę ta nagroda powinna mieć, albo w dużej części ma, zupełnie innego adresata, tak naprawdę to dziesiątki tysięcy adresatów, są to po prostu widzowie Telewizji Republika, niesamowici ludzie".
To nie tylko ci, którzy nas oglądają, ale również ci, którzy nas wspierają. I każda z tych debat odbyła się głównie dlatego, że widzowie Telewizji Republika jej chcieli i ją wsparli finansowo. I to jest autentyczny, jakiś zadziwiający fenomen. Myślę, że kiedyś będzie naprawdę to zjawisko badane. W sytuacji ograniczania wolności słowa, momentami wręcz brutalnego przy pomocy policji, jakiejś agencji ochrony, znalazła się ogromna rzesza ludzi, która domagała się debaty i która potrafiła się przeciwstawić cenzurze. Te debaty się odbyły właśnie dlatego, że te dziesiątki tysięcy osób powiedziało kryptodyktaturze czy demokracji walczącej „dość”. My chcemy mieć dostęp do swobodnej wymiany poglądów. I ja bardzo serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy są prawdziwymi i tymi właściwymi w pełni adresatami tej nagrody, bo to państwo, szanowni widzowie Telewizji Republika, właśnie zasłużyli na Nagrodę Wolności Słowa, bo to państwo tę nagrodę, bo to państwo tej wolności pilnowali i o nią zadbali
– wskazała.
Dziennikarka TV Republika przypomniała, że była to "chyba taka jedyna kampania wyborcza, w której odbyło się tyle debat".
Miałam wrażenie, że debata była za debatą i kandydaci już, zresztą nawet wiem o tym, niektórzy mieli dość tych debat, ale w nich uczestniczyli z szacunku dla demokracji. A ci, którzy nie uczestniczyli, zapłacili za to w tych wyborach. I to jest naprawdę bardzo pocieszające, że widzowie Republiki i innych mediów ocenili, kto jest prawdziwie przesiąknięty duchem demokracji i kto tą demokrację rozumie
– stwierdziła.
Na koniec skierowała podziękowania.
Dziękuję wszystkim, którzy ze mną w Republice pracują, dziękuję mojemu mężowi i moim synom, którzy tu są na sali i wszystkim dziennikarzom Telewizji Republika, którzy po prostu na co dzień tworzą Dom Wolnego Słowa
– podsumowała.