Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
17.04.2020 10:30

Ta cholerna demokracja!

Wygląda na to, że największym problemem opozycji nie są ani epidemia, ani kryzys gospodarczy nią wywołany, ani nawet Jarosław Kaczyński. Największym i najgorszym problemem całej opozycji jest istnienie demokracji.

W przypadku Konfederacji jej lider zapatrzony w Putina przynajmniej oficjalnie przyznaje, że żadnej demokracji nie chce, plując, gdy musi o niej mówić. Gorzej jest w przypadku PO. Demokrację toby chcieli, ale nie taką, żeby każdy wybierał, co chce i jak chce. To naprawdę nieeuropejskie. Już śp. Bronisław Geremek zauważył po tym, jak Tadeusz Mazowiecki przepadł z kretesem w pierwszych wyborach prezydenckich po 1989 r., że społeczeństwo do demokracji nie dorosło. I tu się nic nie zmieniło. Owszem, czasem przy wysiłku komisji wyborczych udaje się nieco poprawić wynik nierozumiejącego pryncypiów narodu, ale i ten wysiłek został w ostatnich latach zmarnowany przez ruchy obywatelskie, które patrzyły komisjom na ręce. Nadzieja, że wybory zostaną poprawione przez sądy też upada. Została jeszcze interwencja Komisji Europejskiej. W końcu demokracja nad Wisłą jest dla niej groźniejsza niż koronawirus. Polacy nie potrafią wybrać tak, żeby Komisja była choć trochę zadowolona.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej