Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
06.11.2020 07:00

Po pierwsze – nie zabijaj!

Tydzień temu swój felieton zatytułowałem: „Ostatni moment na opamiętanie”. Zgodnie z obawami to nie nastąpiło. I niestety obecny komentarz mogę zacząć od podobnej jak tydzień temu, lecz jeszcze bardziej ponurej statystyki. Mamy kolejny rekord zakażeń i zachorowań, kolejnych prawie 400 ofiar śmiertelnych.

To już przypomina armagedon. W Polsce od 100 lat nigdy nie było tak wielu ofiar śmiertelnych w ciągu jednego dnia z powodu epidemii. Bagatelizowanie tego albo niezauważanie jest szczytem myślenia posuniętego do absurdu. Dziś płacimy cenę za zeszłotygodniowe demonstracje i masowe wędrówki młodzieży po ulicach polskich miast. A pełny koszt, jak twierdzą lekarze, poznamy za tydzień, dwa. Mam nadzieję, że wszystkich, którzy stracili zdrowy rozsądek albo właściwą perspektywę, to czegoś nauczy. Dzisiaj spotykanie się na ulicach, na demonstracjach, choćby z najsłuszniejszych powodów, oznacza krew na rękach. To jest zabijanie starszych, słabszych, to jest czynienie kalek z dziesiątek tysięcy ludzi, bo takie będą skutki tej epidemii. Każdy musi sobie wziąć to głęboko do serca. Niezależnie, czy jest lewakiem, czy narodowcem, to tę samą krew naszych współbraci będzie miał na rękach.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej