Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Afera pedofilska w Kłodzku, więc... koniec programu w Radio Zet. Zobacz, jak zachował się dziennikarz! [WIDEO]

"Panie pośle, to jest hipokryzja, co pan mówi. Chciał pan za wszelką cenę wprowadzić wątek do audycji, którą kończymy. Nie będę słuchaczom, widzom, o 10 godzinie, 9 starego czasu, mówił o takich obrzydliwych rzeczach rano" - powiedział dziennikarz Radia Zet Andrzej Stankiewicz, gdy poseł Prawa i Sprawiedliwości, w jego programie poruszył temat afery pedofilskiej w Kłodzku. Po tych słowach - audycja została zakończona.

Autor:

Liberalne media starają się jak mogą, by albo nie poruszać tematu afery pedofilskiej w Kłodzku albo wywrócić narrację tak, by bronić osób ze środowiska rządowego, które mają z nią jakikolwiek związek.

Sprawa, w której skazano Przemysława L. i jego żonę Kamilę L. – odpowiednio na 25 i 6,5 roku pozbawienia wolności – okazuje się nieciekawa dla dziennikarzy mediów publicznych. Tymczasem jest w niej wątek polityczny. Kamila L., której zarzuty postawiono w czerwcu 2023 r., przez niemal rok nadal działała w strukturach Koalicji Obywatelskiej. To o tyle szokujące, że prokuratura chciała dla niej wyroku 18 lat więzienia za nieudzielenie pomocy dzieciom i współudział w czynach zoofilskich.

Dzisiaj działaczka przekonuje, że w sprawie jest ofiarą i wszystkie czyny (które są nagrane i dostępne dla prokuratorów) popełniała pod wpływem środków odurzających. Wiadomo, że Kamilę L. znali dobrze minister Tomasz Siemoniak i wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska. O ile jednak Siemoniak zabrał głos w sprawie, o tyle Wielichowska milczy. Nie komentuje wspólnych zdjęć i filmów z Kamilą L. Politycy obozu rządzącego próbują wyciszać sprawę. W piątek ocenzurowali transmisję zespołu parlamentarnego na ten temat.

Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście: "Znów cenzura!". Kancelaria Sejmu nie zgodziła się na transmisję posiedzenia na temat pedofilii w KO

Donald Tusk, szef rządu, a zarazem przewodniczący Koalicji Obywatelskiej poruszanie tematu afery pedofilskiej określa mianem "obleśnej gry politycznej". 

Jeśli coś budzi moje podobne obrzydzenie, jak tego typu zbrodnie i tego typu przestępstwa, to także politycy, którzy mają coś na sumieniu, a starają się z tragedii ofiar, z samego faktu, robić wyjątkowo brudną, obleśną politykę. Nikt niczego nie ma zamiaru ukrywać, wręcz przeciwnie

– mówił w piątek w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Cieszyński o aferze pedofilskiej. Dziennikarz Radia Zet zakończył program

O ile media Domu Wolnego Słowa opisują sprawę, uwzględniając kolejne jej wątki, o tyle media publiczne nie chcą o niej nawet rozmawiać.

Przykładem jest dzisiejsza poranna audycja w Radio Zet, gdzie jednym z gości był Janusz Cieszyński - b. minister cyfryzacji, z Prawa i Sprawiedliwości. 

Gdy Cieszyński poruszył temat Moniki Wielichowskiej (KO), wicemarszałek Sejmu - właśnie w kontekście afery pedofilskiej w Kłodzku - prowadzący program, Andrzej Stankiewicz zagłuszał go. "Panie pośle, nie jest to prawda i pan doskonale zna tę sprawę" - kontrował dziennikarz Radia Zet. 

"Powiedziałem prawdę, że dopuszczono w okolice wicemarszałka Sejmu, osoby, która pełni bardzo ważną funkcję państwową, osobę oskarżoną o zoofilię. Nie poinformowano organów"

– mówił poseł PiS.

Politykowi wchodził w zdanie Stankiewicz: "Panie pośle, to jest hipokryzja, co pan mówi. Chciał pan za wszelką cenę wprowadzić wątek do audycji, którą kończymy. Nie będę słuchaczom, widzom, o 10 godzinie, 9 starego czasu, mówił o takich obrzydliwych rzeczach rano. Jeszcze państwa koledzy z KRRiT będą chcieli mnie za to ukarać". Po tej wypowiedzi, zakończył program. 

Bardzo podobną praktykę internauci zauważyli u pracownic TVP Info w likwidacji. Sprawę afery pedofilskiej w Kłodzku, fakt, poruszono, ale tak, by wybronić czołowych polityków KO. 

Nagranie poniżej: 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej