Obecny obóz władzy coraz częściej sięga po działania, które mają uderzać w osoby patrzące mu na ręce i ujawniające niewygodne fakty. Wydarzenia z ostatnich tygodni i miesięcy wywołują ogromne kontrowersje i dla wielu są sygnałem alarmowym dotyczącym stanu wolności słowa w Polsce. Zatrzymanie dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, wejście policji do mieszkania redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza pod pretekstem fałszywego alarmu oraz kolejne działania wobec Piotra Nisztora i Tomasza Duklanowskiego wyglądają na jedynie część znacznie szerszego zjawiska.
Celem tych działań ma być wywarcie presji na środowisko Strefy Wolnego Słowa, osłabienie niezależnych redakcji oraz stworzenie atmosfery strachu, w której dziennikarze będą obawiać się ujawniania niewygodnych dla rządzących spraw.
Akcja informacyjna portalu Niezalezna.pl
Dlatego - portal Niezalezna.pl ruszył z akcją informacyjną, by dotrzeć poza granice Polski z tym, co dzieje się w naszym kraju.
Pomóż nam powiadomić amerykański Kongres, unijnych polityków i międzynarodowe organizacje o tym, co naprawdę dzieje się w Polsce: Alarm dla wolności słowa w Polsce! Pomóż nam poinformować świat o represjach wobec dziennikarzy [AKCJA]
Więcej na temat naszej akcji mówił dziś w TV Republika Tomasz Sakiewicz, prezes stacji. "Rozpoczęliśmy potężną akcję informowania, alarmowania opinii publicznej na świecie, w Europie, w Stanach Zjednoczonych, wszędzie, gdzie istnieje zachodnia cywilizacja, o tym, że w Polsce dziennikarzy się bezpodstawnie zamyka do więzień, stawia w stan oskarżenia, zastrasza, wpada się do ich mieszkań. Bo jeżeli ktoś miał wątpliwości, że to obóz władzy stał za tymi napadami na nasze mieszkania i fałszywymi alarmami terrorystycznymi, po tym wszystkim te wątpliwości traci".
Dlatego nie są w stanie znaleźć prawdziwych sprawców, tylko zamykają jakichś przypadkowych albo niezwiązanych akurat z tym ludzi. Musimy o tym informować opinię międzynarodową. Na stronie Niezalezna.pl, ale też na stronie Telewizji Republika są wzorce, jak reagować
– wezwał prezes stacji Domu Wolnego Słowa.
Zaapelował: "proszę szukać znajomych za granicą, proszę wyszukiwać media zagraniczne i wysyłać to do nich. Tam jest wzorzec, co należy wrzucić, jak to należy zrobić. Można pisać też własne teksty, można dodawać własne adresy instytucji międzynarodowych. Będzie przybywało tych adresów na stronie Niezależna.pl - co parę godzin będą pojawiały się kolejne, więc proszę wchodzić i to sprawdzać".
I jak dodał - "musimy poinformować cały świat o tym, że w Polsce skończyła się demokracja, że dziennikarze są wsadzani do więzienia".
Tomasz Sakiewicz nawiązał również do aresztowania dziennikarza śledczego. "Sprawa Leszka Kraskowskiego to jest taka typowo ubecka prowokacja, zorganizowana dla pana Giertycha po to, żeby nie mógł złożyć zeznań, które by go obciążały. Trzeba się temu stanowczo przeciwstawić, bo człowiek, którego ojciec współpracował z reżimem Jaruzelskiego, dzisiaj znowu stosuje te same metody, które były w stanie wojennym".
W jego ocenie - "mamy do czynienia z niebywałym zamachem na wolność słowa i próbą zamknięcia Republiki, a wcześniej - pozamykania jej dziennikarzy. Jestem przekonany, że w tej chwili szykowany jest areszt dla mnie i kolejne kroki".
Przypomniał również o siłowym wejściu policji do jego mieszkania, gdzie zakuta została asystentka prezesa TV Republika.
Moja asystentka została nielegalnie skuta. Prokuratura w tej sprawie rozpoczęła śledztwo dotyczące tego, że została skuta i wyprowadzona z mojego mieszkania, a następnie publicznie poniżana. Ta swołocz bolszewicka potrafiła jeszcze przypisywać jej jakieś wątki osobiste. Teraz została wezwana przez Milicję Obywatelską - bo inaczej tych funkcjonariuszy nie jestem w stanie nazwać - jako osoba podejrzana. Przypominam tym niedouczonym milicjantom, że w sprawie wykroczenia nie ma podejrzanego, tylko jest obwiniony, a żądanie, żeby stawiała się na wezwania czy informowała o miejscu przebywania, wynika z kodeksu postępowania karnego, a nie z postępowania w sprawach o wykroczenia.
– mówił Sakiewicz, dodając - "to świadczy o tym, że gdzie indziej pisano ten dokument, a milicjanci tylko się pod nim podpisali".
Jak podkreślił: "nie można mówić, że my nie popieramy munduru. My popieramy mundur funkcjonariuszy, ale jeżeli funkcjonariusz decyduje się być przestępcą, to nie jest żadnym funkcjonariuszem. To jest jeszcze gorszy przestępca, bo przebrany w mundur. Nie wolno takich ludzi chronić i trzeba ich szczególnie karać. Oni nie mają prawa przebywać w polskich służbach, w policji ani w służbach specjalnych".
"Gdyby wyłączono nam sygnał..."
Prezes TV Republika przestrzegł również przed scenariuszem wyłączenia sygnału stacji.
"Gdyby coś się stało, gdyby wyłączono sygnał Telewizji Republika, będziemy próbowali nadawać z innych miejsc. Jest sygnał na YouTubie, mamy Niezależna.pl, mamy stronę Telewizji Republika, mamy „Gazetę Polską”, tygodnik, mamy też „Gazetę Polską Codziennie”, mamy „Nowe Państwo”. Jest też bardzo ważna strona anglojęzyczna PolandDaily 24. Nawet jeśli ktoś nie zna angielskiego, proszę, żeby wszedł na tę stronę i ją zapamiętał, bo służy do informowania opinii międzynarodowej"
– zaapelował.
Dodał, że "to nie są żarty. Jest próba aresztowania co najmniej kilku dziennikarzy Telewizji Republika. Nie było tego po 1989 roku. Napady na nasze mieszkania, zastraszanie, preparowanie fałszywych dowodów, tortury w więzieniu, które widzieliśmy wobec kobiet stosowane - zresztą ta władza szczególnie lubi torturować kobiety, bo psychopaci tak mają, że słabość budzi w nich szczególną chęć znęcania się".
Mamy obowiązek obywatelski się temu przeciwstawiać. Przygotujmy się do tego. Będę apelował o informowanie opinii międzynarodowej. Każdy, kto dzisiaj popiera tę władzę, ma ręce ubrudzone tak samo jak ci, którzy popierali byłych komunistów. Ten brud nie jest inny, bo ta władza sięgnęła po niszczenie wolności słowa i zamykanie ludzi.Nie wolno tej władzy popierać — nie dlatego, że ktoś ma prawicowe, lewicowe czy liberalne poglądy, tylko dlatego, że ta władza ubrudziła się niszczeniem wolności słowa.
– zaznaczył.
Reasumował: "mamy obowiązek bronić się i bronić wolności słowa. Proszę państwa o włączanie się w obronę naszych dziennikarzy, Republiki i wszystkich prześladowanych, bo żarty się skończyły. W tej chwili trwa autentyczna wojna o wolność słowa w Polsce".