"Ty obleśna gnido żerująca na śmierci brata i tylu ludzi, dybiąca i zbijająca polityczny kapitał na tragedii rodzin, paskudny, obrzydliwy manipulancie o faszystowskich ciągotach" - to próbka stylu Jakuba Ćwieka - pisarza, którego "Wyborcza" uznała za wartego zacytowania. Oczywiście ta opinia Ćwieka dotyczy Jarosława Kaczyńskiego - człowieka, który w katastrofie smoleńskiej stracił brata, bratową i wielu przyjaciół.
Kolejnej porcji jeszcze gorszych wyzwisk, jaką wyrzucił z siebie pseudopisarz, nie będziemy cytować.
Oczywiście "Gazeta Wyborcza" nie skrytykowała Ćwieka za ten pełen nienawiści i pogardy wpis, wręcz przeciwnie: podkreśliła, że "w komentarzach pod postem dominują te sympatyzujące z opinią pisarza".
Kilka godzin później tekst w "GW" zniknął. Bez żadnego wyjaśnienia.
Przypomnijmy, że dziś w "Wyborczej" ukazał się artykuł byłego doradcy Bronisława Komorowskiego - Romana Kuźniara. W alarmistycznym tonie pisze on, że ze strony PiS grozi Polakom "noc kryształowa", czyli neonazistowskie pogromy. Wpis Ćwieka udowadnia, że jeśli Polskę może czekać jakakolwiek "kryształowa noc", to tylko urządzona przez osobników pokroju tego pisarza.