Tę sprawę „Gazeta Wyborcza” od początku potraktowała nader poważnie. W poniedziałek poświęciła tematowi KOD pierwszą stronę. W sieci natychmiast ujawniono, w jaki sposób w redakcji przy ulicy Czerskiej powstają materiały na temat komitetu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Dziennikarska kuchnia Czerskiej. Tak w „Wyborczej” powstają teksty o KOD
Później okazało się, że w szeregi tej grupy na Facebooku dodano znanych dziennikarzy i ludzi mediów. Rzecz jednak w tym, że część z nich nie wyrażała na to zgody i została dodana nieświadomie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wielki blamaż Komitetu Obrony Demokracji. Do grupy dopisano dziennikarzy... bez ich wiedzy
Internauci postanowili po raz kolejny zakpić z akcji. W sieci masowo powstawały „komitety" powstałe w odpowiedzi na Komitet Obrony Demokracji. Np. Komitet Obrony Durnokracji, Komitet Obrony Dochodów (salonu), Komitet Obrony przed Komitetem Obrony, Komitet Obrony Gazety Wyborczej.
CZYTAJ WIĘCEJ: "Zakładajcie komitety!" - internauci bezlitośni dla salonowców z KOD
Mateusz Kijowski napisał na Facebooku wiadomość. Był już po „ważnym spotkaniu” grupy. Podczas zjazdu omawiano najważniejsze i najpilniejsze sprawy. Rozmawiano cztery godziny. Jednak jakość tej akcji obrazuje liczebność na tym bardzo istotnym spotkaniu. „Spotkało się prawie 10 osób” – przyznał Kijowski.

Z dalszej części wpisu można wnioskować, że ta ilość była zadowalająca. „To pokazuje, że działania w realu są ważne i się do nich przykładamy”.
Podobnie komicznie wyglądał dzisiejszy happening działaczy Platformy Obywatelskiej. Grupa Młodych Demokratów zebrała się pod Sejmem. Jak piszą, „wyrażali sprzeciw wobec pogwałcaniu podstawowych zasad demokracji”. Przyszły trzy osoby.

Dobrze, że przyszli dziennikarze. Powstał istny tłum.
