Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Niemcy zastrzelili ją za ukrywanie Żydów

Kamień z tablicą upamiętniającą Rozalię Sochę, zamordowaną przez Niemców w grudniu 1942 roku za ukrywanie grupy Żydów, zostanie odsłonięty we wtorek w Woli Rafałowskiej (Podkarpackie). To 41. upamiętnienie przywracające pamięć o bohaterach w ramach programu „Zawołani po imieniu” Instytutu Pileckiego.

Latem 1942 r., podczas likwidacji okolicznych gett i wywózek Żydów do Rzeszowa, samotnie mieszkająca w Woli Rafałowskiej Rozalia Socha ukryła w swoim domu rodzeństwo Goldmanów – Reginę i Izaaka – oraz ich bratanicę Fajgę. W gospodarstwie schronienie znaleźli też inni, nieznani z nazwiska Żydzi z Albigowej; szacuje się, że w różnych okresach Socha pomagała nawet dziesięciu osobom.

Kryjówkę odkryto 13 września 1942 r. w wyniku donosu miejscowego kolaboranta, Antoniego B. Nieobecność gospodyni uchroniła ją wówczas przed natychmiastowym aresztowaniem. Niemcy zamordowali na miejscu sześcioro z ośmiorga ukrywających się Żydów – Izaaka Goldmana, dwie kobiety i troje dzieci. Uciec z obławy zdołały jedynie Regina i Fajga Goldman, które przeżyły wojnę.

Socha została wpisana na listę mieszkańców przeznaczonych do egzekucji. 19 grudnia 1942 r. niemieccy żandarmi, ponownie doprowadzeni przez kolaboranta, odnaleźli ją i zastrzelili przy zbiorowej mogile ofiar wrześniowej masakry. Tego samego dnia zabito jeszcze dwóch Polaków, a mieszkańców zastraszono groźbą kolejnych egzekucji w razie odwetu. Antoni B. zginął w 1945 r., zastrzelony przez milicję podczas próby ucieczki z aresztu.

P.o. dyrektora Instytutu Pileckiego Karol Madaj podkreślił, że losy Sochy ukazują złożoność okupacyjnej rzeczywistości.

Historia Rozalii Sochy z Woli Rafałowskiej pokazuje jednocześnie odwagę i poświęcenie „Zawołanej po imieniu”, ale także tragizm splatających się wojennych losów polskich i żydowskich, które często kończyły się śmiercią z rąk niemieckiego okupanta.

 – stwierdził Madaj.

Dodał, że obok heroizmu pojawiały się również postawy haniebne.

Występują w niej nie tylko anonimowi Niemcy, ale także znany z imienia Polak, kolaborant, który doniósł. Takie postawy też się zdarzały. A na końcu widzimy w tej historii nadzieję: Regina i Fajga Goldman, ukrywane przez Rozalię Sochę, ocalały i po wojnie stworzyły szczęśliwe rodziny.

Ocalałe z Zagłady kobiety po wojnie wyemigrowały do Kanady. Instytut Pileckiego nawiązał kontakt z synem Fajgi Goldman, mieszkającym obecnie za oceanem. Jego list zostanie odczytany podczas uroczystości.

Upamiętnienie rozpocznie się we wtorek o godz. 11 mszą świętą w kościele pw. Świętej Trójcy i Podwyższenia Krzyża Świętego. O godz. 12.30 odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa przy Zakładzie Aktywności Zawodowej. W wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele Instytutu Pileckiego, władze samorządowe, rodzina zamordowanej oraz asysta wojskowa.

Program „Zawołani po imieniu”, realizowany przez Instytut Pileckiego od 2019 r. i powołany do życia przez Magdalenę Gawin, upamiętnia Polaków zamordowanych za pomoc Żydom podczas II wojny światowej, łącząc badania, edukację i trwałe formy pamięci w przestrzeni publicznej.

Źródło: pap.pl; instytutpileckiego.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Kultura i Historia