Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Czapski szuka człowieka, Szamborski wolności. Dwie nowe wystawy w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

Lato nie oznacza przerwy w kontaktach ze sztuką. W Muzeum Archidiecezji Warszawskiej otwarto właśnie dwie wystawy, których wspólnym bohaterem jest człowiek. W przypadku Józefa Czapskiego to człowiek oglądany z bliska - w codzienności, pracy i skupieniu. W twórczości Wiesława Szamborskiego staje się on uczestnikiem nieustannej „fugi” (łac. „ucieczka”), poszukiwania wolności i dystansu wobec świata.

Autor:

Pierwsza z wystaw nosi tytuł „Tragedia i gesty. Fuga i inwencja w malarstwie Wiesława Szamborskiego” i jest próbą syntetycznego przypomnienia dorobku wybitnego profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dziś już emerytowanego profesora Wiesława Szamborskiego.

W swojej karierze kuratorskiej przygotowałem już 36 wystaw, ale ta była szczególnie wymagająca. Dlaczego? Ponieważ profesor Szamborski jest już klasykiem polskiej sztuki

- przyznał podczas wernisażu kurator wystawy Kazimierz Piotrowski.

Twórczość pana profesora obejmuje kilka epok - od lat 60. i 70. XX wieku aż po czasy III Rzeczypospolitej. Już przy okazji wydania obszernej monografii i katalogu w 2011 roku, gdy profesor przechodził na emeryturę, dostrzegano potrzebę syntetycznego ujęcia jego dorobku. Pojawiały się różne propozycje interpretacji - od bardziej tradycyjnych, osadzających tę twórczość w kontekście PRL-u, po nowoczesne, związane z nową historią sztuki, badającą granice i różne aspekty dzieła artystycznego.

Byłem więc przez chwilę bezradny. Zastanawiałem się, co nowego mogę powiedzieć o twórcy tak gruntownie opisanym przez Jakuba Dąbrowskiego, Wojciecha Włodarczyka, Filipa Ligińskiego i wielu innych historyków sztuki oraz krytyków

- mówił.

Jednak w pewnym momencie kurator wpadł na pomysł.

- Doznałem jednak czegoś w rodzaju intelektualnego olśnienia. Lubię czytać mistyków i filozofów. Akurat sięgnąłem po traktat św. Ambrożego „O ucieczce od świata”, inspirowany wcześniejszym dziełem Filona z Aleksandrii „O ucieczce i znalezieniu”.

Pomyślałem wtedy, że skoro profesor Szamborski jest jednym z najwyrazistszych przedstawicieli kultury niezależnej, która rodziła się i rozkwitała w latach 80., warto zadać pytanie: czym właściwie była ta kultura? Oczywiście była buntem wobec systemu i rzeczywistości PRL-u, ale wydaje mi się, że kryje się w niej także głębszy, bardziej uniwersalny sens.

Tym uniwersalnym kontekstem jest właśnie doświadczenie fugi

- wyjaśniał.

„Fuga” jako motyw przywodni

Jak wyjaśniał Piotrowski, pojęcie „fugi” - wywodzące się z łaciny - oznacza ucieczkę. Odnosi się do postaw związanych z ucieczką, wygnaniem, ściganiem czy przeganianiem. Motyw ten ma niezwykle bogatą ikonografię. Opisywali go zarówno św. Ambroży, jak i Filon z Aleksandrii. Spotykamy go w Biblii, filozofii starożytnej, literaturze, muzyce i sztukach plastycznych.

To właśnie pojęcie fugi kurator postanowił zastosować do interpretacji twórczości profesora Szamborskiego.

- Profesor był uczniem Michała Byliny i Antoniego Wyszłańskiego, artystów mocno zakorzenionych w obowiązującym systemie. Sam również funkcjonował w jego obrębie, uczestniczył w życiu artystycznym i otrzymywał nagrody. Jednak już w jego pracach dyplomowych można dostrzec budowanie dystansu wobec oficjalnej narracji.

W obrazie dyplomowym pojawia się scena, w której nacierający ze wschodu Sowieci zmuszają Niemców do odwrotu. Już tutaj można dostrzec strategię fugi – zarówno na poziomie ikonografii, jak i formy. Podobnie dzieje się w autoportretach czy przedstawieniach pracowni. Młody artysta konfrontuje się tam z brutalnym światem socrealistycznych przedstawień. Sam pozostaje jednak kimś innym – rozdarty, naznaczony wewnętrznym niepokojem, jakby nieprzystający do otaczającej go rzeczywistości

W katalogu wystawy staram się udowodnić, że fuga przybiera w jego twórczości różne formy – od najwcześniejszych prac, przez lata 80., aż po okres po 1989 roku, kiedy artysta mierzył się już z zupełnie innymi problemami i wyzwaniami. To właśnie ta przestrzeń doświadczeń staje się czytelna dzięki pojęciu fugi, rozumianej jako ucieczka, dystans i poszukiwanie wolności

- tłumaczył wybrany klucz Piotrowski.

„L’Humanité / Ludzkość”

Tytuł drugiej z otwartych wystaw brzmi „Józef Czapski – L’Humanité / Ludzkość”. Ekspozycja wpisuje się w obchody Roku Józefa Czapskiego, ustanowionego w Polsce w związku ze 130. rocznicą urodzin artysty.

- Grzechem zaniechania byłoby nie pokazać kolekcji, czy choćby jej części, jaką posiada Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Są to przede wszystkim rysunki, ale także sześć obrazów olejnych Józefa Czapskiego

- mówił kurator tej wystawy, wicedyrektor muzeum Piotr Bernatowicz.

- Warto przypomnieć, że obchodzimy nie tylko 130. rocznicę urodzin artysty. Mija również 40 lat od wystawy, która odbyła się w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej w czerwcu 1986 roku. Była to pierwsza powojenna warszawska wystawa Józefa Czapskiego. Można śmiało powiedzieć, że zapoczątkowała ona falę jego popularności w Polsce, kiedy wreszcie mógł zostać odkryty jako malarz i artysta, a nie tylko jako pisarz, patriota i wielki Polak.

Tym bardziej nie mogliśmy nie pokazać kolekcji, która znajduje się w naszym muzeum i która jest w pewnym sensie pokłosiem tamtej historycznej wystawy z 1986 roku

- zaznaczył.

Jako klucz tej wystawy kurator wybrał – postać człowieka.

- Tak naprawdę nie było to trudne, ponieważ w większości prac znajdujących się w naszej kolekcji człowiek jest głównym bohaterem. Widzimy go w najróżniejszych sytuacjach. Są to ludzie w różnym wieku, z różnych środowisk, intelektualiści, ale także zwykli przechodnie czy robotnicy. Urzekła mnie ta szeroka panorama i perspektywa, jaką Józef Czapski proponuje w spojrzeniu na człowieka.

Jest to szczególnie poruszające, jeśli pamiętamy, że był to artysta, który doświadczył jednego z największych kryzysów człowieczeństwa w XX wieku. Mam na myśli jego pobyt w totalitarnej Rosji. Zresztą sam tytuł książki „Na nieludzkiej ziemi” doskonale to oddaje. A jednak jego powojenna twórczość pozostaje w dużej mierze skoncentrowana na człowieku i skierowana ku człowiekowi

- ocenił.

Wicedyrektor placówki muzealne wspomniał, że przy okazji pracy nad wystawą udało się również zweryfikować część informacji dotyczących prezentowanych dzieł. Zaktualizować niektóre tytuły rysunków i rozpoznać kilka postaci, które do tej pory pozostawały niezidentyfikowane.


Wystawę “TRAGEDIA I GESTY. Fuga i inwencja w malarstwie Wiesława Szamborskiego” można oglądać do 15 listopada br., zaś “Józef Czapski: L’Humanité / Ludzkość. Rysunek i malarstwo z kolekcji MAW” - do 29 listopada br.

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Kultura i Historia