Super Hieny
Jeśli jakiś uczciwy, racjonalnie myślący dziennikarz mógł żywić wątpliwości co do sensu przyznawania przez SDP antynagród w postaci Hien (roku, miesiąca, a ostatnio pewnie tygodnia), publikacja popraw
Jeśli jakiś uczciwy, racjonalnie myślący dziennikarz mógł żywić wątpliwości co do sensu przyznawania przez SDP antynagród w postaci Hien (roku, miesiąca, a ostatnio pewnie tygodnia), publikacja popraw
Jeszcze do niedawna żywiłem nadzieję, że są pewne granice, których aktualna władza, mieniąca się europejską i oświeconą, nie jest w stanie przekroczyć. Myliłem się!
„Zniszczenie WSI było zbrodnią i hańbą!” – powiedział z wielką szczerością pan prezydent.
Przy natłoku zdarzeń na naszej scenie politycznej, ze stosunkowo niewielkim odzewem spotkało się przejście TVN w ręce Amerykanów.
Gen.
Nie pojmuję powodów, dla których Monika Olejnik z uporem godnym lepszej sprawy zaprasza ciągle do swojego programu Janusza P., osobnika, na tle którego Korwin-Mikke to gigant myśli, J
Trudno ustalić, kiedy ostatecznie zatriumfowała u nas cywilizacja chamstwa. Owszem, otaczała nas od dawna, ale w PRL władza, media i elity przynajmniej udawały ludzi kulturalnych.
Nawet krótkie egzotyczne wakacje w tropikach skłaniają do refleksji.
Coś się zmieniło tamtej soboty. I nie chodzi mi o panikę mainstreamu, nerwowe narady w Pałacu Prezydenckim – podwójne jąkanie się Nałęcza czy nieskrywaną wściekłość wszystkich Lisów i Olejników.
Ponieważ opadł kurz zadymy i wyschły łzy pokrzywdzonych, można chwilę porozmawiać spokojnie.
Po raz czwarty uczestniczyłem w prawdziwym święcie polskich mediów, jakim jest doroczny konkurs organizowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Prace nadsyłają redakcje i sami dziennikarze.
Zdemaskowanie Bandy Trojga, która zalęgła się w ulubionej kawiarni pani Kopacz, nazywanej dla niepoznaki Kancelarią Premiera, stawia na porządku dziennym pytanie o nowego rzecznika, który w pierwszej
Nigdy nie zapomnę twarzy premiera Jaroszewicza, kiedy z miną zbitego psa odwoływał latem 1976 r., ogłoszoną parę dni wcześniej, podwyżkę cen.
Do dzisiejszego Zachodu pasuje jak ulał zdanie Lenina na temat kapitalistów: „Niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli”.
Wśród setek ocen analiz i podsumowań dotyczących minionego roku daje się zauważyć stosunkowo mało tekstów poświęconych opozycji.
W piękny bożonarodzeniowy czas, kiedy betlejemskie światło napełnia nas wszystkich wiarą, nadzieją i miłością, postanowiłem zdobyć się na odwagę i jako niejednokrotnie zbłąkana owieczka zwrócić się do
Dwie są siły w historii arcypotężne: głupota oraz inercja.
Czy możliwa jest w Polsce druga Białoruś? Zapewne byłoby to trudne, obecność w Unii mimo wszystko do czegoś zobowiązuje, ale drugi Meksyk? Właściwie czemu nie?
Cudu nie było. A właściwie dlaczego miał być? W lemingradach wygrała Platforma. Owszem, zmniejszyła swój stan posiadania, ale wystarczy jej to, co zostało, by rządzić. Podobnie stało się w sejmikach.
Od dziecka miałem ogromny podziw dla iluzjonistów. Dawałem się nabierać na rozmaite sztuczki i nigdy nie udało mi się dowiedzieć, jak to się robi. Artyści chronili dobrze swoich tajemnic.