Jedno pytanie
Nurtuje mnie jedno pytanie, które chciałbym zadać dzisiejszym obrońcom wolności i demokracji, tym bardziej godnym podziwu, że bronią wartości, którym nikt i nic we współczesnej Polsce nie zagraż
Nurtuje mnie jedno pytanie, które chciałbym zadać dzisiejszym obrońcom wolności i demokracji, tym bardziej godnym podziwu, że bronią wartości, którym nikt i nic we współczesnej Polsce nie zagraż
Stary dobry Młynarski śpiewał kiedyś w piosence o przeszkoleniu kamerzystów, jak to zrobić, kiedy przyjdzie dużo, by pokazać, że jest mało, i na odwrót, z małej grupki zrobić gigantyczny tłum.
Jeśli ktoś przypuszczał, że Andrzej Duda będzie prezydentem malowanym, dbającym wyłącznie o własny wizerunek, a PiS zadowoli się zdobyciem władzy dla samej władzy (ewentualnie dla posad w spółkach ska
Dzień, w którym Nowoczesna Petru przeskoczyła sondażowo zamierającą Platformę i w dodatku nastąpiło to w strefie stanów średnich, oznacza początek nowej epoki.
Dowodem, że sprawy w Polsce podążają szybko we właściwym kierunku, jest skowyt dobiegający z kręgów tzw. mainstreamu.
Po zamachach w Paryżu bardzo wielu ludzi zadaje sobie pytanie: kiedy to się zakończy? Nie znam odpowiedzi. Wiem, że na razie nie ma na to szans.
Odnoszę wrażenie pewnego oszołomienia panującego dookoła. Jakby do Polaków jeszcze nie w pełni dotarło to, co się stało.
Warto było czekać!
Wieszcz Adam napisał, że taką wiosnę jak w roku 1812 miał jedną tylko w życiu. My, jego późne wnuki, mamy więcej szczęścia.
O czym pisać w tygodniu przed Wielkim Wyborem? Apelować do przekonanych? Bo przecież nasi przeciwnicy nas nie czytają, chyba że służbowo.
Ze strony Niezależna.pl dowiedziałem się, że muzułma
Od dawna serc rodaków nie przepełniała taka duma, jak w trakcie przemówienia Andrzeja Dudy w ONZ. Po Obamie, a przed Putinem.
Pewne zdziwienie opinii publicznej wywołał fakt, że zaginiona z Pałacu Prezydenckiego „Gęsiarka” odnalazła się sprzedana na aukcji prywatnemu kolekcjonerowi.
Nikt nigdy nie słucha Kasandr! Córka króla Priama daremnie przestrzegała przed wprowadzeniem w mury Troi drewnianego konia. Kiedy Mongołowie w 1347 r.
Im bliżej jesiennej klęski, tym bardziej nasila się propaganda mainstreamu.
Do tego, że jesteśmy strofowani przez Matkę Unię i jej prymusów w rodzaju Republiki Federalnej Niemiec, powinniśmy w zasadzie przywyknąć.
Nie ma nic gorszego niż bezsilna wściekłość. Jazgot ratlerków z Wiertniczej i Czerskiej, wspierany przez farbowane lisy z „Newsweeka”, bije pod niebiosy tym donośniej, im większym pop
Żałość bierze, gdy się patrzy na rozpaczliwe zabiegi harcowników i czynowników frontu propagandy: niedawnych mistrzów czarnego piaru, weteranów przemysłu pogardy, rządowych i partyjnych cyngli, a nade
I stało się! W radosne święto 15 sierpnia wróciła Polska. Nasze były ulice, nasze niebo, a momentami nawet wydawało się, że nasza jest telewizja.
Z wakacyjnej perspektywy żałuję jednego – braku możliwości osobistego uczestniczenia w Dniu Chwały, jakim było objęcie prezydentury przez Andrzeja Dudę – Mojego Prezydenta.