Polskie zegary
Piękną historię opowiedział mi Tadeusz Zysk, mój wydawca. Był w jego wielkopolskim dworze zegar stary, który podobno pewnego dnia 1795 r. zamilkł i stanął, nie dając się w żaden sposób uruchomić.
Piękną historię opowiedział mi Tadeusz Zysk, mój wydawca. Był w jego wielkopolskim dworze zegar stary, który podobno pewnego dnia 1795 r. zamilkł i stanął, nie dając się w żaden sposób uruchomić.
Gdyby wyrokować po wynikach zeszłotygodniowego Zjazdu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, stan mediów doskonale odzwierciedla nastroje społeczeństwa, a ich pracownicy pilnie wypełniają obowiązki IV
Można na różne sposoby interpretować powody, dla których Sikorski opowiedział o „niemoralnej propozycji Putina” w sprawie rozbioru Ukrainy.
Gniew, który ogarnia człowieka na wiadomość o wojskowych honorach, z jakimi chowano stalinowskiego mordercę (gniew podzielany podobno przez część władz), łączy się jednocześnie z kłopotliwą refleksją.
Pożyczyłem sobie ten tytuł (bez pytania) od Adama Michnika, chociaż nie bardzo wiem, czy wypada robić tak w przypadku nekrologu. Honor w Polityce Polskiej jest bowiem Wielkim Nieobecnym.
Coraz mniej rozumiem świat i ludzi. Tzn.
Swego czasu pogodziłem się, że istnieją dwie Polski. Jedna nasza – patriotyczna, solidarna, druga – związana z byłym systemem, okopana, uwłaszczona, Polska resortowych dzieci, zarażona ukąszen
Pomysł prawyborów w PiS z miejsca zaczął budzić kontrowersje. Jego przeciwnicy twierdzą, że zostanie on wykorzystany przez nieprzyjazne media do przykrycia np. afer Platformy.
Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś będący z wykształcenia historykiem czynnie uprawiającym politykę, nie stawał czasem przed lustrem i nie zadawał sobie pytań o swoje miejsce w historii.
Pani Kopacz nie została jeszcze premierem RP, a już pojawiło się sporo na ten temat żartów i przepowiedni.
Zastanawiam się, jak nasi domorośli „historycy realiści” nazwą wydarzenia na Ukrainie. Może „Obłęd 2014”? Z ich perspektywy, którą poznaliśmy doskonale w dyskusji o sensowności Powsta
Źle się dzieje z naszym światem.
Podstawą porządku współczesnego świata jest uznanie status quo i nienaruszalności istniejących granic.
Źle się dzieje w państwie Tuskim. Strach zagląda w smutne oczy premiera. Coraz bardziej nerwowe ruchy wykonuje. Jak choćby ten z autostradami.
Trudno czynić zarzut prorządowym mediom, że wykorzystują każdą okazję, w której mogą zaszkodzić opozycji czy polskiemu Kościołowi. One tak już mają!
Wyobrażam sobie, co musi się dziać w najbliższym otoczeniu Donalda Tuska.
Stało się to, co w końcu stać się musiało. Bojowcy Putina zestrzelili pasażerski samolot, zabijając trzy setki niewinnych ludzi, w tym mnóstwo dzieci.
Jednym z najważniejszych i najtrudniejszych problemów do rozwiązania, jaki czeka polski obóz patriotyczny, jeśli chce wygrać, a następnie skutecznie rządzić, jest rozbicie „wspólnoty strachu”, jaka za